En>pl Jak byÂście to przetÂłumaczyli?

| | Tak byłoby najlepiej, przyznaję.
| | Cytat pochodzi z "The Devils of Loundun". W sieci po polsku nie
| | znalazłam żadnej wzmianki o tej książce. Nie wiem, czy w ogóle była
| | tłumaczona na j. polski.



Przepraszam, że sie wtracam, ale cos znalazlem, nie do konca na temat

tłumaczyć. Ale w sieci o tym głucho

http://www.poland-embassy.gr/pl/culture.htm
Równie znakomitym artystą, którego rozwój muzyczny zbliżony jest do drogi
przebytej przez Lutosławskiego, jest Krzysztof Penderecki. W latach ´60
poszukiwał nieznanych dotąd, niekonwencjonalnych brzmień, używając
eksperymentalnych środków artykulacji. Dzieła utrzymane w stylu
sonorystycznym to Tren Ofiarom Hiroszimy, Dies Irae, Pasja wg. Św. Łukasza
oraz opera Diabły z Loundun. Na początku lat ´70 zwrócił się w stronę
bardziej tradycyjnych form. W Jutrzni i Kosmogonii połączył nowoczesny język
dźwięków z duchem kultury europejskiej. W drugiej połowie lat ´70 podążył w
kierunku neoromantyzmu, co zauważalne jest w Te Deum. Ostatnie utwory
Pendereckiego to Siedem Bram Jerozolimy, Msza i Credo.


     

  uwaga obrzydliwiec

| ksiezna Diana poszla do nieba. u bram wita ja swiety piotr i mowi:
| - wiem coro, ze na ziemi bylas ksiezna, ale tutaj w niebie wszyscy sa rowni,
| wiec zdejmij te korone.
| - to nie korona. to alufelga.

Brawooo!!!

mój nie jest wart zamieszczenia tuż pod TYM.
Więc zamieszczę go niżej.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
O, już. Starczy.

Motocykliście było zimno. Nie mógł zapiąć kurtki, więc włożył ją "tył na przód". Pech chciał, że wpadł we wiosce na drzewo. Zlecieli
się ludzie, pomagają, ktoś zadzwonił po pogotowie. Karetka przyjechała, lekarz pyta: ŻYJE??? A ktoś: Jak się rozbił, to jeszcze żył,
ale jak żeśmy mu głowę na właściwą stronę odwrócili, to wyzionął ducha...

i:

Nie wiem gdzie wyczytałem takie określenie, ale jest naprawdę fajne (-:

"...gwałtownie zbliżył twarz do asfaltu, w wyniku czego wszedł z nim w kontakt fizyczny."

Pozdrawiam-
-Dowcipniś-

/// wszystko poniżej tej linijki jest spamem z serwera \

-------------------------------------------------------------
Dobre konto pocztowe? Bez problemu! http://poczta.interia.pl/


  idę
Asasello:

za młoda za szczupła
z za cienką kreską majtek
powyżej spodni poniżej bluzki



  Zaczynasz na niskim poziomie...

uspokajam się stroną z nekrologami
przystanek
wychodzę z tramwaju



...nekrologiczna szklanka wody.
Albo "przystanek" albo "z tramwaju",
razem - nadmiarowe, no i przystanek odciąga od
tramwaju zwanego pożądaniem.

na skrzyżowaniu
świętego ducha i dzierżyńskiego
którego nie ma



"i" zbędne. W dodatku banalizuje (konkretyzuje) treść.

po kwadransie jestem w niebie - zamknięte
chwilę czekam a kiedy otwierają
okazuje się że od wczoraj nie ma piwa



Zaraz tam jesteś w niebie. Po prostu stoisz
w kolejce do nieba, pukasz do nieba bram, itd.

dowiozą po szesnastej
więc tylko mała czarna
i  dalej



W nawiązaniu do początku mogła być
chwila z małą czarną.

chwilę potem na pogrzebowej
grupka dziewczyn i chłopaków
pyta czy tędy do nieba
mówię że tak i że nie ma piwa
ale nie wierzą
śmieją się i idą skąd wracam



    Zapętlenie czasu, cykliczność wszechświatów
wewnętrznych, powtarzalność historii itp.

Nienajgorzej i nienajlepiej. Ale miło Cię poczytać.

Pozdrowienia :)


  już...


Uderz w stół :)))))



ROTFL

"Zwierciadło sprawiedliwości,
Stolico mądrości, [to juz pisalem : O]
Przyczyno naszej radości,
Przybytku Ducha Świętego,
Przybytku chwalebny,
Przybytku sławny pobożności,
Różo duchowna,
Wieżo Dawidowa,
Wieżo z kości słoniowej,
Domie złoty,
Arko przymierza,
Bramo Niebieska,
Gwiazdo zaranna,
Uzdrowienie chorych,
Ucieczko grzesznych,
Pocieszycielko strapionych,
Wspomożenie wiernych..."
...itd.
:DDDDDDD

P. S.
Tobie sie juz calkiem porabaly systemy walutowe [chyba]...
:DD


     

  piosenki o tramwajach

| 1. T.Love - autobusy io tramwaje
| 2. Waly Jagiellonskie - Tramwaj nr 6
| 3. Zbigniew Kurtycz - Jade do ciebie tramwajem
4. Andrzej Zaucha (a potem Reni Jusis) - "Ktoś pytał jak się masz" (to chyba
tytuł jest). Tam jest taki tekst: "Kto nocami tramwajami pod Twe okno
mknie..." - to nawet o nocnych tramach jest :-)



A zapomnieliście o qltowej piosence "Kartka dla Waldka" Mr. Zoooba.

Tramwaj przejechał mi przez śniadanie, bezczelnie wjechał w mój dom
Przy stole zrobił sobie przystanek, choć dotąd tu nie było go
Pan motorniczy w żółtym berecie przystanął, oświadczył mi,
Że mnie zabiera w podróż po świecie, wiadomość włożyłem w drzwi.

Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja
Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja
Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja
Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój!

Nie ogolony, nie odświeżony sprawdziłem czy bilet mam,
Siedząc nobliwie z twarzą przy szybie stwierdziłem, ze byłem sam
W całym tramwaju żywego ducha i motorniczy gdzieś zwiał
Może go tutaj wcale nie było, a może byłem nim ja, ja! ja!

Nie gniewaj się, Waldek. . . itd.

Ja motorniczym, ja pasażerem, całym tramwajem byłem ja
Ciemną ulicą i ladacznicą wyczekującą w jednej z bram
O tej dziewczynie, co nie wierzyła, że mógłbym ją zabrać stąd
Później opowiem, bo mi po głowie pomysłów innych chodzi już sto...

Nie gniewaj się, Waldek. . . itd. / x 2
twój! twój! uj!


  Małżeństwo, a zgoda od biskupa..

zresztą to nie o to chodzi by usankcjonować rozwód w kościele, a o prawo
kościoła do stawiania wymagań od osób niewierzących jako warunek
udzielenia jednego z sakramentów.



A jak Ty to sobie wyobrażasz inaczej? Niewierzący nie może przystąpić do
żadnego sakramentu - chrzest otwiera mu drogę do wszystkich innych
sakramentów. Mówi o tym katechizm KK:

"Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia
w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych
sakramentów. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako
synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w
Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania" (1213)

Przecież wcześniej ktoś Ci to tłumaczył: nikt nie każe Ci przynależeć do
kościoła, kościół to pewna wspólnota ludzi, która rządzi się własnymi
prawami i niewierzącemu te prawa wcale nie muszą się podobać. Włącznie z
sakramentem małżeństwa.

Ponadto, jeśli jako niewierzący bierzesz udział w sakramencie małżeństwa, to
dla Ciebie nie jest to żaden sakrament.

Pozdrr.,
Boa.


  Jak odroznic jasnowidza od oszusta ?




Jasnowidzenie
Prekognicja
Natychmiastowe uzdrawianie
Podróże przez X-ty i N-ty wymiar
Widzenie energii
itp.
są darami Ducha Świętego



Hmm a z tego co mi wiadomo to sa to możliwości kóre ma każdy człowiek jednak
nie u kazdego są one rozbudzone a nie dary od kogoś tam.

ZRÓB W SOBIE MIEJSCE



Kazdy z nas ma w sobie miejsce, jedyny problem to otworzć bramy:))))

P.S. naucz się cytowac bo z twoich postów nie wiadomo na co i komu
odpowiadasz.


  Trzecia tajemnica fatimska

Prosze o fragment ktory to mowi.



Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i
Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto
Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
(Ew.Mateusza 28:17-20)

Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy
piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek
zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie
rozwiązane w niebie. (Ew.Mateusza 16:15-21)

Moze to nie sa wszystkie ani najlepsze fragmenty - tyle mi sie przypomnialo.
Moze ktos zna lepsze, bardziej pasujace do omawianej sprawy? W kazdym razie to
ze Jezus bedzie ze swoimi uczniami az do skonczenia swiata oraz to ze "bramy
piekielne go nie przemoga" oznacza wg mnie, ze upadek kosciola nie nastapi przed
koncem swiata. Co nie znaczy oczywiscie ze nie nastapi upadek papiestwa - moze
ta instytucja zostanie zniesiona, ale to nie znaczy ze nie bedzie kontynuacji
dzialalnosci.

Wydaje mi sie, ze to dosc naciagana interpretacja.



O tyle naciagana, o ile mozna uznac KK za ten kosciol, ktory zakladal Jezus. Ale
jesli ktos np. uwaza, ze KK jest uzurpatorem, to tak samo nie powinien wierzyc w
to co robi i glosi, zatem w takim przypadku sprawa III TF przechowywanej w
Watykanie jest w ogole niebyla.

Piotr


  Trzecia tajemnica fatimska

| Prosze o fragment ktory to mowi.

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca
i
Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.
A oto
Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
(Ew.Mateusza 28:17-20)



Istnieje podejrzenie, iz tego fragmentu nie bylo w pierwszych kopiach
Ewangelii. Kloci sie to z innymi wypowiedziami Jezusa.

Nie wiadomo tez, czy Jezus mowi o Apostolach, czy o wszystkich wiernych,
ochrzczonych....

Jezus zapowiadal rychly koniec czasow za pokolenia, w czasach ktorego
dzialal...

Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy
piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego;
cokolwiek
zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi,
będzie
rozwiązane w niebie. (Ew.Mateusza 16:15-21)



Z ta skala/piotrem to sprawa jest niejasna ze wzgledu na tlumaczenie.

Wez to:Mat. 16:18
18. A Ja ci też powiadam, żeś ty jest Piotr; a na tej opoce zbuduję kościół
mój, a bramy piekielne nie przemogą go:(BG)
Opoka nie musi odnosic sie do Piotra...

Piotr



pozdrawiam i prosze na strone:
http://republika.pl/mr_all/hunakupu.htm ; 7 zasad Huny:
IKE, KALA, MAKIA, MANAWA, ALOHA, MANA, PONO
==CZeslaw;-)


  3ca święta
Słowo :trójca" jest jedynie słowem.
Idąc dalej:

Cóż, podałem Ci tyl;e fragmentów które mówią, że jak i Ojciec tka i Syn sa istotni i ważni jednakowo. Jak i Ojciec tak i Syn potrafią czynić, jest jedyna brama która jest Jezus.
Wszystko wskazuje na to, że Jezus i ojciec to jedno i to samo, trudno więc powiedziec, czemu A i A sa różnymi literami?
Na dodatek odparłeś dary Ducha i to, zę sa prorocy.
Moje pytanie brzmi, jaki owoc wydaje twoja wiara?
Z doswiadczenia wiem, ze Świadkowie w zasadzie nie mają żadnych relacji z Bogiem, ze względu na odrzucenie i Jezusa wszechmocnego jak i Ducha Świętego, jako jednosc.
Jeśli Litera A i A i A to
A-naforyzm
A-negdota
A-ltruizm

To spójrz, użyłem trzy razy litery "A" lecz do inncyh wyrazów, czy nadal bedziesz się sprzeczał,. ze te litery nie sa sobie równe, ponieważ zostały użyte w innych okolicznościach i ich akcentowanie jest różne?
Ojciec Jest jednym z obrazów Boga
Jezus jest innym obrazem Boga
Duch Święty jest innym obrazem Boga

Ale to jeden jedyny Bóg.

  Przebudowa ulicy Piwnej i Chlebnickiej
Mam nadzieję, że następna będzie Św. Ducha


Gotowa już jest dokumentacja, a od tego się zaczyna przebudowa.

Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku dysponuje dokumentacją na przebudowę kolejnych ulic:

Mieszczańska, Pocztowa, Garbary, Kaletnicza, Kuśnierska,
Mydlarska, Bosmańska, Tokarska, Warzywnicza, Plac przed Bramą Świętojańską,
Św. Ducha (odcinek od Targu Drzewnego do ul. Szewskiej),
ul. Chmielna (odcinek od ul. Stągiewnej do ul. Podwale Przedmiejskie),
Długie Pobrzeże (odcinek od Bramy Zielonej do Podwala Przedmiejskiego) (dokumentacja w trakcie opracowania).
Termin realizacji powyższych planów zależeć będzie od możliwości finansowych w kolejnych latach. Jednakże warto podejmować przebudowy, gdyż ich efektem jest przywrócenie „klimatu” tych ulic, nawiązującego do minionych czasów. Warto podkreślić, że uzupełnieniem zakończonych prac była iluminacja Wielkiej Zbrojowni oraz odbudowanie kutego ogrodzenia, co stanowi uzupełniający element architektoniczny ul. Piwnej.

http://www.gdansk.pl/arti...e=6294&history=

  Danzig nach der Zerstoerung
Erich Scholtis, rysunki "Danzig nach der Zerstoerung" (Gdańsk po zniszczeniu), czerwiec 1945

1. Der zerstoerte Markt in Danzig. Gezeichnet von der Ecke Berholdsche Gasse mit Blick auf den Artushof, Rechtstädtisches Rathaus in der Langgasse.
Zniszczony Rynek. Rysowane z narożnika ul. Mieszczańskiej, z widokiem na Dwór Artusa i Ratusz Prawego Miasta na ul. Długiej.
2. Blick auf St. Marien. Aus westlicher Richtung von der Portechaisengasse Ecke Langgasse betrachtet.
Widok na kościół Mariacki, ujęty od zachodu z ul. Lektykarskiej, róg ul. Długiej.
3. Inneres von St. Marien. Gegen Osten mit den zerstoerten Gewoelben.
Wnętrze kościoła Mariackiego. W kierunku wschodnim ze zniszczonymi sklepieniami.
4. Blick auf St. Marien. Westansicht von der Jopengasse Ecke Große Wollwebergasse.
Widok na kościół Mariacki od zachodu, z ul. Piwnej róg Tkackiej.
5. Brotbänkengasse mit dem Brotbänkentor.
Ul. Chlebnicka z Bramą Chlebnicką.
6. Frauentor mit Sternwarte. Der Turm der Sternwarte der Naturforschenden Gesellschaft in der Frauengasse, Ecke Kl. Hosennähergasse hatte das Inferno überstanden.
Brama Mariacka i Obserwatorium. Wieża obserwatorium Towarzystwa Przyrodniczego na Mariackiej, róg Dzianej, przetrwała to Inferno.
7. Heilige Geist-Gasse mit St. Marien. Ansicht aus nordoestlicher Richtung, von der Mottlau her betrachtet.
Ul. Św. Ducha z kościołem Mariackim. Widok z południowego wschodu, od Motławy.
8. Blick von der Speicherinsel auf Danzig. Aus südoestlicher Richtung von der Hopfengasse.
Widok z Wyspy Spichrzów na Gdańsk. Z południowego wschodu z ul. Chmielnej.

  poszukuję materiałów o kościele Zbawiciela na Zaroślaku
właśnie się zorientowałem, że ta teczka która oglądałem w Archiwum jest autorstwa Jakuba Deurera, więc o najprawdopodobniej ojciec autora książki o gdańskich kościołach:) ciekawie się zapowiada jutrzejsza wizyta w PANie i APG, jeszcze raz dziękuje ze podesłanie mi tytułu tej książki!!

W opisie teczki jest tak: Dzieje twórcy: Jakub Deurer (1898 -1960) urodził się w Koblencji, zmarł w Wesel. Był urzędnikiem Ministerstwa Finansów w Berlinie, następnie prowadził przedsiębiorstwo architektoniczno-budowlane. W latach ostatniej wojny na zlecenie niemieckich władz konserwatorskich wykonywał dokumentację obiektów zabytkowych różnych miast, w tym również Gdańska. Po wojnie osiadł w Wesel, gdzie prowadził przedsiębiorstwo budowlano-konserwatorskie i zajmował się odbudową i renowacją tamtejszej świątyni. Po jego śmierci przedsiębiorstwo wraz ze spuścizną przejął jego syn Wolfgang Deurer.
Zawartość: Rysunki techniczne architektoniczne i wyposażenia oraz fotografie widoków zewnętrznych i wnętrz kościołów gdańskich: Bartłomieja, Brygidy, Barbary, św. Ducha, Elżbiety, Bożego Ciała, Jana, Józefa, Katarzyny, Mikołaja, Najświętszej Marii Panny, Piotra i Pawła, Zbawiciela. Dom Uphagena, Dwór Artusa. Wieże i bramy miejskie. Portale.

  nowy metropolita warszawski?!
Teraz potrzeba dużo modlitwy. Za Kościół. Za Tego, który właśnie zrezygnował z urzędu metropolity warszawskiego.... I za jego następcę, który już niedługo będzie musiał objąć rządy w archidiecezji w niełatwym czasie i niesprzyjającej atmosferze.... No i potrzeba modlitwy o dobry wybór następcy


Otóż to! szczególnie przed tak ważnym dla Kościoła wyborem. Oj, toczy się walka, toczy. I musimy sie modlić o mądrość, światło Ducha Świętego, siłę i JEDNOŚĆ dla hierarchów koscielnych i całego Kościoła.
CałA ta sytuacja jest też lekcją pokory dla polskiego Kościoła. Wystawiani na piedestał, podawani jako wzór religijności i opoka europejskiego katolicyzmu, prosimy teraz o pomoc i o modlitwę.
Dobrze, że Pan Jezus powiedział, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła. I w tym nasza nadzieja.
+

  spowiedz - pytanie
Czy osoba nieochrzczona może skorzystać z sakramentu spowiedzi?



Nie może bo sakrament chrztu jest "bramą sakramentów" bez chrztu nie można przyjąć żadnego innego sakramentu. Sprawdźcie w praktyce: przed I Komunią Świętą potrzebne zaświadczenie a chrzcie, przy bierzmowaniu- tak samo, i przed każdym innym sakramentem jest to wymagane.

Katechizm Kościoła Katolickiego:

1213 Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia
w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów


  Prośby o harmonizacje, nuty etc...
Ref:
Pomódl się Miriam, aby Twój Syn żył we mnie DG
Pomódl się, by Jezus we mnie żył DG
Gdzie ty jesteś, zstępuje Duch święty eA
Gdzie ty jesteś, niebo staje się. eA

1. Miriam Tyś jest bramą do Nieba DG
Moim niebem jest Twój syn DG
Weź mnie, weź mnie do Swego łona eA
Bym bóstwem Jezusa zajaśniał tak jak ty. DGAD

2.Gdybym umarł, Jezus żył by we mnie
Gdybym umarł,odpoczął bym
Przyspiesz, przyspiesz moją śmierć
Pragnę umrzeć, aby żyć.

  Jezus Chrystus. Kim jest dla was?
chyba bogu cos poszlo nie po mysli .... albo to tak zaplanowal ?!


Bóg takiej sytuacji nie palował, ale ją przewidział. Chrystus mówił, że będą różne fałszywe odłamy chrześcijaństwa:
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. (...) Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!" (Mt 7,15-16.21-23)

A św. Jan Apostoł pisał o herezjach, które zaczęły się pojawiać już w jego czasach:
Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. (2 J 1,7)

Ale należy pamiętać też, że Chrystus zapewniał: ". . . poślę . . . do was [Ducha Prawdy]. [. . .] Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy . . ." (J 16,7.13) oraz: ". . . zbuduję Cerkiew moją, a bramy otchłani jej nie przemogą" (Mt 16,18). Starożytne ortodoksyjne chrześcijaństwo, wyznające "wiarę raz tylko przekazaną świętym" (Jud 1,3) istnieje od Dnia Pięćdziesiątnicy, aż po dziś dzień - pomimo schizm, do jakich doszło - i istnieć będzie, aż do ponownego przyjścia Pana.

  "Katolicka Al-Kaida"
spoko, gość dostał miesiąc na przemyślenie swojego zachowania - ma 3 ostrzeżenia czyli nie może pisać, ale może się przyglądać wymianie myśli na forum katolickim



skoro może się przyglądać to może przeczyta i to:

Pan Jezus powiedział do św. Piotra: na tobię zbuduję Kościół, którego bramy piekielne nie przemogą.
Duch Św. będzie z wami aż do skończenia świata.
Paś owce moje.

Powyższe cytaty z pamięci, ale chyba nie przekręciłem zanadto.
Skoro ktoś głosi że Soborem kierował diabeł a nie Duch Świety albo to że następca świętego Piotra w sprawach wiary podejmuje działania za radą nie Św. Ducha ale diabła to wprost zaprzecza słowom Jezusa o tym że kościół którego głową jest następca św. Piotra nigdy nie zostanie pokonany przez diabła. Gdyby głową Kościła rządził zły duch a nie Duch Święty to by znaczyło że Juzes kłamał mówiąc to co powiedział, czyli że nie mógłby być Bogiem.
Jeśli ktoś podważa decyzje głowy kościoła dotyczące wiary to kwestionuje pomoc Ducha świętego a zatem kwestionuje słowa Jezusa z powyższego cytatu.

Tak generalnie to co pisał katolik jest całkowicie sprzecze wewnętrznie, bo jeśli przyjąć że diabeł opanował kościół katolicki to znaczy że Jezus nie był Bogiem a zatem zupełnie bezsensu byłoby w ogóle podawać dosłowne cytaty jego wypowiedzi i na nie się jeszcze powoływać.

  Kiedy chrzest??
Wrócę do wiadomości o ochrzczeniu "nieprzytomnej kobiety pochodzenia żydowskiego".
Pismo Święte wyraźnie mówi,że kto się nie narodzi na nowo z wody i ducha,nie wejdzie do Królestwa. Żeby narodzić się z ducha potrzebna jest świadomość (oczywiście dzieci nie mają jej z przyczyn naturalnych). Ale ta pani miała dużo czasu żeby nawrócić się. Jeżeli świadomie tego nie zrobiła,to w świetle Pisma,sam chrzest (do tego udzielony w stanie nieprzytomnym) nie otworzy jej bram Nieba.
Z Bogiem

  Ja-Swiat-Bóg, czy jednak Bóg-czkowiek? Jak to rozumieć?
Bóg wybrał ludzi jako narzędzie do tego aby "objawiały się wielkie dzieła Boże".Często ludzie obawiają się że nie są zdolni podjąć się dzieła do którego Bóg ich powołuje i tak faktycznie jest. To Bóg w mocy Ducha Świętego uzdalnia ich do tego. Nie przypisywałbym zasług człowiekowi tylko Bogu, któremu człowiek służy. Kto się chlubi niech się chlubi w Panu.



Zgadza się. I z tych niedoskonałych ludzi stworzył Kościół. Obecny w tej niedoskonałej "konstrukcji" Sprawia, że Kościół trwa 2000lat i "bramy piekielne go nie przemogą". I uczynił ten Kościół "Sakramentem Zbawienia". Mamy tu więc i Miłość i Ekonomię i Logikę - którą trudno nam pojąć: ale tak to działa.
Choć zgadzam się z Tobą, że żaden to powód, byśmy my ludzie przypisywali sobie zasługi, należne samemu Bogu..

  Metody wychylania napastnika z rownowagi
To Randall - pytalem Aikiego, czy ma doswiadczenia z zadawaniem atemi po tym, jak mu ktos reke zlamal... Zakladam, ze nie cwiczy po prochach...

To Aiki - a ilu przepraszam mistrzow zapasniczych chodzi po ulicach i zaczepia Bogu ducha winnych ludzi?! ZAWSZE znajdziesz taki wyjatek, ktory nie pasuje do reguly, jednak na ulicy najczesciej zaczepiaja kolesie po trzech tanich winach zrobionych w bramie z kumplami, bo chca uzbierac na czwarte... Skuteczna technika jest wtedy spokojne opanowani, ale jak nie dziala, to jedna WIDOWISKOWA technika z reguly daje czas na oddalenie sie... I o to chodz. Powtarzam, wiem, ze nie zawsze tak jest i mozna trafic na cpuna o obnizonym progu agresji i podwyzszonym progu odpornosci na bol, ale to tez swego rrodzaju ekstremum...

To Gosc - swiete slowa, wlasnie o tym pisze - jak ktos jest fighter i wie, ze my aikidocy, to go nie mykniemy. Jak jest to uliczny zaczepiaka, z reguly to, czego sie przez 10 czy 20 lat uczymy jest skuteczne - w samoobronie. I taki 'uke' nie musi poprawnie, aikidocko atakowac, w koncu kurde po cos sie tego budo latami uczymy, nieprawdaz?

  Lednica 2007
Hm...Wydaje mi się, że mówisz teraz to, co sam czujesz, niewiem.

Piszę to co myślę

Widocznie dla Ciebie była to ulga. Ale dla większości to coś DUŻO więcej niż ulga po długim czekaniu.

Ulga i radość zapewne Ale tu możemy gdybać, ani Ty ani tym bardziej ja nie stanowimy większości osób będących na Lednicy. Jak na razie zaskakujesz mnie swoimi opiniami, więc obstawiam jednak, że większość nie odczuwała tak tego spotkania, jak Ty to piszesz ;p

lednica to nie piknik tylko czuwanie!!

A ktoś powiedział, że Lednica to jest piknik ;p Co do słowa "czuwanie" też bym nie używał tak wielkich słów, żeby określić to całe spotkanie Dawniej może to było czuwanie, oczekiwało się na Zesłanie Ducha Świętego, oczekiwało się Mszy Św., która odbywała się o północy - teraz tak nie jest Chyba, że pod czuwanie podepniemy krótką adorację!!

przejście przez bramę to ważny punkt i odkąd pamiętam zawsze była na końcu.

Najważniejszym punktem jest Eucharystia Modlitwa, osobiste przyjęcie Pana Jezusa do naszych serc Przejście przez rybę to tylko symbolika, która najważniejsze znaczenie miała 2000r. w roku Jubileuszowym, w czasie, którego wchodziliśmy w Trzecie Tysiąclecie
To jest oczywiście moje osobiste zdanie i można się z nim nie zgadzać

Nie wiem ale jakoś mieliśmy siły żeby przejść przez rybę.

Duch Święty dodawał sił

  Lednica 2007
przejście przez Bramę Rybę to potwierdzenie wyboru Chrystusa.
A jak ktoś nie przejdzie przez rybę to oznacza, że nie przyjął Chrystusa

Można poczekać w sektorze i na spokojnie przejść nie pchając się-tak robi wiele grup.

Oczywiście można spokojnie poczekać, ale jak długo Chciałbym przypomnieć, że to jest już noc Jak idziesz w tłumie ludzi tu nie unikniesz czegoś takiego jak ścisk, pchanie jeden drugiego

Przejście jest na końcu jest to najlepsze umiejscowienie w czasie spotkania i tak pozostanie.

W to, że tak pozostanie, w to nie wątpię Co do czasu, nadal będę obstawiał, że skoro to nie jest oczekiwanie na Zesłanie Ducha Świętego, to może się odbyć zdecydowanie wcześniej żeby nie było trzeba czekać, aż wybije godz. 12:00, a w tym czasie tworzyć coś co zajmuje bardzo dużo czasu i nie jest dokończone mam tu na myśli wspomnianą już Drogę Krzyżową!

Zaskakuję pozytywnie czy negatywnie?

Trudno powiedzieć Powiem tak, gdyby o. Jan Góra usłyszał Twoje wypowiedzi, pewnie byłby bardzo zadowolony Ja nie we wszystkim się z Tobą tutaj zgadzam, to chyba zdążyłeś już zauważyć :P

Przepraszam, jeśli uraziłem w jakimś "stwierdzeniu".

Czym miałbyś mnie urazić Nie masz za co przepraszać, jak będziesz miał, wtedy przepraszaj

Duch Św. faktycznie dodaje sił pod koniec

Widzę, że w czymś się ze mną zgadzasz ;p

  Lednica 2007
A jak ktoś nie przejdzie przez rybę to oznacza, że nie przyjął Chrystusa jeśli jest potwierdzeniem znaczy że wybór dokonał się wczesniej, pytanie całkowicie bez sensu

Oczywiście można spokojnie poczekać, ale jak długo niektórzy czekali do 3 rano i szczęśliwie bez ścisku przeszli, albo scisk albo oczekiwanie-no chyba ze do autobusów Jak idziesz w tłumie ludzi tu nie unikniesz czegoś takiego jak ścisk, pchanie jeden drugiego to raczej oczywistew W to, że tak pozostanie, w to nie wątpię Co do czasu, nadal będę obstawiał, że skoro to nie jest oczekiwanie na Zesłanie Ducha Świętego, to może się odbyć zdecydowanie wcześniej żeby nie było trzeba czekać, aż wybije godz. 12:00, a w tym czasie tworzyć coś co zajmuje bardzo dużo czasu i nie jest dokończone mam tu na myśli wspomnianą już Drogę Krzyżową! przejście przez Bramę Rybę nigdy nie było wyznaczone rozpoczęciem zesłania Ducha Św. tylko końcem spotkania, ale chyba o tym nie wiedziałeś. Przypomne ze kiedyś przejście rozpoczynało się o 3 nad ranem i pamietam kilka razy trwało do 6-7... teraz zaczyna się wcześniej a ludzi przechodzi mniej. Czy grupa przechodzi czy nie, tego nie nalezy oceniać.

To, że nie zgadzasz się ze mną fazik6 i masz tak wiele wpisów na tym forum tez bym chciał tyle wpisów:P:P:P ale na poważnie: Mam prawo do swojego zdania, fazik także wyraził swoje zdanie ale jak chcesz ze mną prowadzić dyskusję to nie obrażaj mnie. nie obraził Cię, ale jak bedzie sie czepiał to wreszcie komuś się to uda:P

[ Dodano: 22 czerwca 2007, 10:53 ]
jest ktoś zwas piszacyh tu Ambasadorem lednickim?? heh...tak i owszem i nie tylko

  Cześć obrazów
różańce, koronki i piorun wie co jeszcze do późnej nocy, lekcji nie odrobiłem, kolacji nie zjadłem, nie mówiąc o TV - "BO OBRAZ"


No właśnie: sacrum weszło do profanum i zaburzyło go zupełnie...
I TO WŁAŚNIE NIE JEST CHRZEŚCIJAŃSKIE. Prawdziwy kult chrześcijański to sacrum, które przychodzi do profanum i nadaje mu inny sens, przemienia je i udoskonala.
We Francji gdy parafianom daje się obraz [np. u nas w domu przyjmowaliśmy ikonę syryjską NMP Bramy Niebios] to mówi im się: zachowujcie się normalnie, traktujcie Maryję jak członka waszej rodziny, zaproście ją do waszej kolacji, odrabiania lekcji, wieczornej modlitwy czy nawet rozrywek wieczoru. I proście ją, aby przyniosła wam Ducha św. tak jak Elżbiecie.
Takie "nawiedzenie obrazu" powinno umocnić codzienność, a nie burzyć ją.

[ Dodano: Sro 21 Gru, 2005 17:01 ]

  Wiersz o Lednicy 2005
Wprawdzie nie byłem na Lednicy, napisałem o niej wiersz, którym pragnę się z wami podzielić.

"Lednica 2005"

Lednica 2005 odbyła się już po ra dziewiąty,
na której za przyczyną z Nieba deszczu wielkiego
od Boga naszego wszechmogącego
dokonało się na polach lednickich
dzieło Ducha Świętego w postaci Chrztu Świętego.

Na polach tych my ledniczanie
zjednoczeni w pokoju i miłości
przez cały dzień aż do rana,
tańcem i śpiewem
uwielnialiśmy naszego Pana.

Znalazł się tam i czas na wyciszenie,
kiedy to każdy z nas w modlitwie i skupieniu
polecał Panu Bogu swoje troski i problemy
oraz dziękował za duchowe przemienienie.

Ważnym aktem spotkania lednickiego
było przejście przez Bramę Rybę- ICHTYS
symbolizującej Wybór Chrystusa
jako drogi, prawdy i życia naszego.

W moim wierszu można odczytać konkretne przesłanie,
że będąc choć raz u źródeł lednickich,
jesteśmy bogatsi o nowe i budujące doświadczenie.

Więc drodzy bracia i siostry kochane
dawajmy codziennie świadectwo prawdzie
wypływając na głębie
oraz otwierając dnia każdego
na oścież nasze serca
miłością Twą wypełnione
abyśmy z odwagą i pokorą
przyjmowali dary Ducha Świętego
odkrywając je w sobie
i zawsze wybierali Chrystusa
w każdym momencie i chwili,
który jest źródłem nieograniczonej dobroci i miłosierdzia
oraz, który nas każdego dnia
oczyszcza, uzdrawia i przemienia.

Pozdrawiam

  Lednica 2005
Mi się też podobało i nie żałuję, żepojechałam. Chociaż przez deszcz wiele straciłam, bo później przemoczona i zmarznięta miałam ochotę wracać do domu. Gdyby nie znajomi to musiałabym siedzieć tam cały czas w krótkim rękawku, bo tylko to pozostało mi suche
Było odnowienie chrztu, więc może ten deszcze był potrzebny Atmosfera była super, a najlepsza dla mnie wieczorkiem, kiedy zaczęło się ściemniać. I szkoda, że nie przechodziliśmy przez bramę, bo i tak potem siedzieliśmy z póltora godziny w autobusie Był zablokowany i nie mogliśmy odjechać
Czuło się obecność Ducha Świętego przez cały czas i za rok na pewno też się tam wybiorę

ps. gosiaczek... z jakiej parafii jesteś

  Czy w Niebie jedni będą bardziej, a inni mniej szczęśliwi?
Przytaczam kapitalny tekst św. Katarzyny z Genui z "Traktatu o czyśćcu", który cytuję wielokrotnie i który niemal za kazdym razem budzi niekłamane zdziwienie:
W momencie, gdy duch opuszcza ciało, dusza przechodzi do miejsca jej przeznaczonego bez potrzeby przewodnika; natura grzechu sama ją wiedzie niemylnie. [...] Gdyby dusza nie mogła znajdować się w miejscu przeznaczonym przez sprawiedliwy wyrok Boga, wtedy piekło jej cierpień byłoby jeszcze większe; znalazłaby się bowiem gdzie indziej niż chciał tego Bóg, którego sądy są nacechowane miłosierdziem i łagodzą karę [...]. Oto dlaczego dusza, nie znajdując dla siebie miejsca odpowiedniejszego ani mniejszej kary, rozpaczliwie rzuca się do piekła, wyznaczonego przez Boga, jako miejsca dla niej najwłaściwszego. [...] Powiem więcej jeszcze: ze strony Boga, jak widzę, niebo nie ma zamkniętych bram, lecz kto chce tam wejść – ten wchodzi. Bóg bowiem jest pełen miłosierdzia, otwiera nam swoje ramiona, aby przyjąć nas do swojej chwały.


  ANIOŁOWIE
Proszę uprzejmie:

    lAniele Stróżu duszy,
    lz pokorą błagam cię;
    lGdy myśl mnie ziemska wzruszy,
    lach, nie opuszczaj mnie!
    lNiech pod skrzydłami Twymi
    lzłych marzeń pierzchnie rój;
    lAch, wspieraj mnie na ziemi,
    lAniele Stróżu mój,
    lAniele Stróżu mój!
    lJak gwiazdy promyk świeci
    lTwój obraz w nieba tle,
    lku Tobie duch mój leci,
    ldo Ciebie prośby sle,
    lTy mi radami swymi
    lpociechy wlewasz zdrój;
    lAch, wspieraj mnie na ziemi,
    lAniele Stróżu mój!

Albo:

    lRef:
    lAnioła pokoju zeslij Chryste nam,
    lkiedy już nie starcza sił.
    lAnioła pokoju niech uleczy z ran,
    lniech ukoi każdy płacz
    lDodaj nam sił w walce ze złem
    lniecz nie ogarnia nas smutek i cień
    lTwej łaski przecież wystarczy nam
    lAnioła pokoju nam daj
    lCODA:
    lOtrzyj łzy ze wszystkich cierpiących twarzy
    lNiech głodni wreszcie poznaja smak chleba
    lNiech przyjdzie Ojcze Twoje królestwo
    lNiech otworza sie dla nas bramy nieba

...i wiele innych pieśni

  KiedyBóg milczy
Jezus ustanowił Kościół ale nie powiedział,że ma to być rzymskokatolicki Kościół.Prawda?



Jezus ustanowił jeden Kościół. Kościół katolicki, czyli powszechny.

Biorac sprawe na logike, ta wspolnota, ktora ustanowil Pan nigdy nie mogla przestac istniec ani na chwile, bo Jezus zapowiedzial, ze bramy piekielne Kosciola nie przemoga, oraz ze On sam bedzie ze swoimi uczniami przez wszystkie dni, az do skonczenia swiata. Wspolnota musiala wiec istniec nieprzerwanie. Jej pierwszym, 'glownym' Pasterzem, ziemskim zastepca Dobrego Pasterza po wniebowstapieniu, zostal ustanowiony ('pas owce Moje') Kefas. To mowi nam Ewangelia.
Poszukajmy, jaka wspolnota istnieje nieprzerwanie od czasow pierwszych Apostolow, jaki Kosciol nie jest zadnym odlamem od Kosciola, ustanowionego przez Chrystusa. Jesli chcesz, wykaz, ze nie jest to KK
Pismo i historia jednoznacznie wskazuja jednak na to, ze jest inaczej. Przypominam tez, ze zaden rozlam w Kosciele i zadne odejscie grupy osob od Wspolnoty Kosciola (z jakichkolwiek powodow) nie bylo zainspirowane natchnieniem Ducha Swietego. [1 Kor 1,10 nn; Ga 5, 19 nn]

  Surowy straszliwy Bóg i dobra łagodna Matka
sprawiedliwośc jest wypełnianiem zamierzonego dobra, ale jest też wymierzeniem kary wtedy gdy człowiek się nie nawraca. Nie z zemsty, ale z szacunku dla wolności człowieka który sam zło wybrał i nie przyjął przebaczenia.
czy mam rację?


Miłośc Boża okazana w Bożej sprawiedliwości mówi: oto co dla ciebie przygotowałam, czy chcesz to przyjąć ? A jeśli człowiek odmówi, to pozbawia się przygotowanego dobra. A ponieważ jego odwieczne powołanie do miłości jest głębko wpisane w całe jego jestestwo, to odrzucając dar zjednoczenia się z Bogiem w miłości i nie dając się Bogu stworzyć tak, aby był zdolny istnieć w taki właśnie sposób, w oczywisty sposób unieszczęśliwia samego siebie.

Raz jeszcze przytaczam znamienny pogląd św. Katarzyny z Genui na temat potępienia [ok. 1415]:
W momencie, gdy duch opuszcza ciało, dusza przechodzi do miejsca jej przeznaczonego bez potrzeby przewodnika; natura grzechu sama ją wiedzie nieomylnie. [...] Gdyby dusza nie mogła znajdować się w miejscu przeznaczonym przez sprawiedliwy wyrok Boga, wtedy piekło jej cierpień byłoby jeszcze większe; znalazłaby się bowiem gdzie indziej niż chciał tego Bóg, którego sądy są nacechowane miłosierdziem i łagodzą karę [...]. Oto dlaczego dusza, nie znajdując dla siebie miejsca odpowiedniejszego ani mniejszej kary, rozpaczliwie rzuca się do piekła, wyznaczonego przez Boga, jako miejsca dla niej najwłaściwszego. [...] Powiem więcej jeszcze: ze strony Boga, jak widzę, niebo nie ma zamkniętych bram, lecz kto chce tam wejść – ten wchodzi. Bóg bowiem jest pełen miłosierdzia, otwiera nam swoje ramiona, aby przyjąć nas do swojej chwały

  Katechizm
Nie rzuciło Ci się w oczy, tylko starsi bracia zwrócili Ci uwagę
W Katechizmie znajdziesz formułę katechetyczną, w której przykazanie z Wj 20,3-5 jest zawarte w I przykazaniu, jak również pełen tekst (strony 418-482 w Katechizmie, gdyby jeszcze kiedyś wpadł Ci w ręce).

Kościół nie staje się sędzią we własnej sprawie, ale dzięki pomocy Ducha Świętego jest w stanie poprawnie zinterpretować dane mu [Kościołowi] Słowo Boże. To chyba nic dziwnego, zważywszy na Słowo Pana: "Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie."

  Aforyzmy, wiersze, i wszystko co jest piękne...
- dewotki -

bo one ciągle nie wierzyły
że pójdą do nieba

klękały
waliły głową o konfesjonał
obłapiały za nogi
Bogu ducha winnego Pana Jezusa
i opowiadając mu jedne i te same
aż do znudzenia jedne i te same grzechy
żebrały o kawałek raju

pod wieczór
nerwowy kościelny
wyrzucał je za bramę

dopiero wtedy Jezus
mógł rozprostować kości
i dla odprężenia
zagrać z apostołami w karty
J. Baran

nie spadłem z konia
ani nie oślepłem
tylko pytać przestałem
czy Pan Bóg istnieje
zmieniłem pytanie
mogło mnie na świecie nie być
dlaczego istnieję
nawet nie pisałem
żadnego podania
niżej podpisany
uprzejmie was proszę
o życie

wszystko mnie spotkało za darmo
dlaczego
pytam
zdumiony miłością
A. Madej

  Wejście na DZIES10NA
eee no ale kaj tam bydemy po szambie łazic albo co ?
brac gumowce ?
bo jakos nie mom pojecia kaj to tam mo byc te wejscie


jedyn przistanek dali jakbys lod strony Hajduk jechol np 48 to mosz wylysc na ul Dombrowskiego i bez tyn parking tam kaj kej downo basyn bol idziesz w strona sztadionu i na prosto mosz srogo brama tam bydzie szlo wlysc na sztadion z tego co sie orintuja od Bojownikow ni mo byc rzodnych problymow coby tyz na 10 sie dostac acha terozki Dombrowskiego je rozkopano beztorz pojyncia ni mom kaj busy terozki stowajom slyszolch ze srednicowkom jadom to mozno wylysc wele kosciola sw Ducha i slysc na dol jedyn przistanek

  Kościół jest niezniszczalny
| "A Ja ci też powiadam, żeś ty jest Piotr; a na tej opoce zbuduję kościół
| mój, a bramy piekielne nie przemogą go:" (Mat. 16:18)

donacja Konstantyna i płaskość Ziemi.

Kościoły ginęły najczęściej z braku wyznawców. Zniknęli wyznawcy religii
egipskich, nie ma już mitraistów (Mitra, Sol Invictus, urodziny 25
grudnia, z dziewicy itp., itp. - nie pierwsza i nie ostatnia kradzież
intelektualna chrześcijan), nie ma Sumerów (starannie przemilczany,
kapitalny opis potopu, też zerżnięty przez chrześcijan, tylko imiona
zmienili), diabli wzięli Isztar (też dziewica) z braku wyznawców, ostatni
Parsowie (sam sprawdź kto to) dożywają swych dni w Indiach, słowiańskie
religie udało się zdławić (pomordowało się trochę też, no nie..), o
Prusach, Jaćwingach, Żmudzinach, etc. nie wspominając.



Jakie to kościoły???  Kościół jest tylko jeden, święty, katolicki i
apostolski.

I twój kościół też diabli wezmą, albowiem religijność jest funkcją
rozumności, niestety dla ciebie, maleje z wykształceniem ludzi. W Polsce
główną pożywką czarnej stonki są okolice najbiedniejsze (południowy wschód
i wschód Polski). W Europie, poza polskim skansenem, Irlandia (wychodząca
z ogromnej niegdysiejszej biedy) i Hiszpania otrząsają się z niej. W
Ameryce żerowiskami są okolice zwane Bible Belt, najbiedniejsza i
najgłupsza, najgorzej wykształcona część Ameryki Północnej. Wzrosła liczba
katolików w Afryce, wśród najbiedniejszych - gratuluję udanego połowu na
ubogich duchem. Z Ameryką Południową może być krucho, chyba że się
beatyfikuje Arnulfo Romero, a nie tylko faszystę Stepinaca. Padniecie w
końcu; nawet Murzyni, wysłani do szkoły, zorientują się w końcu, czym są
karmieni.

Z przyjemnością popatrzę na koniec Imperium Kłamstwa.



Tobie się wydaje, że Kościół to jakaś ludzka organizacja społeczno -
polityczna, którą można zniszczyć. A tymczasem Kościół to jest rzeczywistość
nadprzyrodzona, to jest Mistyczne Ciało Chrystusa.  Jezus Chrystus ustanowił
Kościół po to, aby dalej pełnił w świecie Jego zadanie, aby mianowicie w
Kościele i przez Kościół aż do skończenia świata ludziom były przydzielane
owoce Odkupienia, dokonanego na krzyżu.

Po ludzku sądząc, to Kościół jest na krawędzi upadku już przez dwa tysiące
lat.. Ale to właśnie pozorna słabość Kościoła jest jego siłą. Jasne?


  Cukier na Drodze Mlecznej

....
Ciągle powołujesz sie na  "odpowiednią literature"
podaj przykłady w jakiej ksiażce doczytałeś się o cukrach
w przestrzeni międzygwiezdnej ?
Może piszą tam równierz o drożdzach , woda jest
można pędzić bimberek na paliwo do rakiet ;)
Quick



Brawo !
Chociaz jedna osoba zaintersowala sie literatura !
Sciskam Tobie dlon ;)

Oczywiscie, ze napisze o tej literaturze z checia wieksza niz myslisz :
Jednak biorac pod uwage, ze z dziel Blawatskiej, jej pochodnych i typowo
okultystycznych duzo bys nie zrozumial, bardzo ladnie strescil to dr. R.
Steiner w serii swych obszernych wykladow wydawanych obecnie u nas w Polsce
przez - dlatego polecam na poczatek :

Kronika Akashy wydana przez wydawnictwo Babilon II - nie mam adresu ale
znajde czym predzej !!!!!!

MOZE byc kopiowana BEZ pisemnej zgody wydawcy" - to sie nazywa wydawnictwo !

Pozostale w :

Wydawnictwo Genesis
81-401 Gdynia ul. Swietojanska 130/9
tel. (0-58) 620-27-75

sa tez w internecie - wystarczy wpisac Genesis i wyskoczy.

Teraz problem z tytulami ksiazek. Bowiem sa one pisane w formie wykladow to
tresci jakie Ciebie interesuja sa porozrzucane po wszystkich tytulach ;(. Po

formie regulek itp.
Tak wiec mamy tutaj : Teozofia Rozokrzyzowcow, U bram Teozofii, Przejawy
Karmy, Egipskie mity i misteria, duchowe hierarchie i ich odzwierciedlenie w
swiecie fizycznym, duchowi przewodnicy czlowieka ... i masa innych. Jak
mowilem interesujace Ciebie sprawy znajdziesz w kazdej z nich po trochu.

Teraz tak w wielkim uproszczeniu.

CUKIER i inne zwiazki organiczne sa niczym wiecej jak FUNDAMENTAMI zycia - z
tym sie chyba kazdy zgodzi.
Tam, gdzie stawia sie fundament, widac ze ktos czyni to z zamyslem budowy
swego domu.
W tym to domu beda mieszkac jego mieszkancy - czyli my.
Domem jest materia organiczna - bez ktorej byli bysmy tylko "nieksztaltnym
oblokiem"
Te "obloki" - duchy, kiedy znajda odpowiedni rejon w kosmosie - stawiaja
pierwsze fundamenty pod swoje domostwa - wlasnie w mglawicach - gdzie jest
ich duze nagromadzenie i intensywnie pracuja nad materializowaniem i
"wypacaniem" takich wlasnie drobinek zwiazkow organicznych, jak np. cukry.
Pozniej kondensujac wszystko to, co przez miliardy lat uda sie im
zmaterializowac tworza zaczatki ukladu slonecznego, pozniej planet, a te
rodza zycie !
W taki oto sposob w poteznym uproszczeniu duch buduje sobie mieszkanie.

Szczegoly techniczne w ksiazkach ;)

Pozdrawiam i zycze milej lektury !

sanchon.


  idę

| za młoda za szczupła
| z za cienką kreską majtek
| powyżej spodni poniżej bluzki

  Zaczynasz na niskim poziomie...



bliskim ;)

| uspokajam się stroną z nekrologami
| przystanek
| wychodzę z tramwaju

...nekrologiczna szklanka wody.
Albo "przystanek" albo "z tramwaju",
razem - nadmiarowe, no i przystanek odciąga od
tramwaju zwanego pożądaniem.



nie odciąga jak widać tak bardzo skoro prawidłowo Ci przyszedł do głowy
- pierwsza 'pożądliwa' wydaje się na tyle blisko, że trudno wręcz nie mieć
takiego skojarzenia.
co do przystanku - to nie oddam za nic ;)
jest tu mi niezbędny ze wszelkimi słówka tego znaczeniami. i to włąśnie w
tym miejscu.

| na skrzyżowaniu
| świętego ducha i dzierżyńskiego
| którego nie ma

"i" zbędne. W dodatku .



nie wydaje mi się zbędne. jeśli już to mogę pomyśleć tylko nad zmianą na
'z'...

| po kwadransie jestem w niebie - zamknięte
| chwilę czekam a kiedy otwierają
| okazuje się że od wczoraj nie ma piwa

Zaraz tam jesteś w niebie. Po prostu stoisz
w kolejce do nieba, pukasz do nieba bram, itd.



nie ma kolejki. do nieba stoi się samotnie ;)

(a tak przy okazji - jest taka knajpa we wrocławiu - włąsnie o nazwie
'niebo'
- żeby było ciekawiej, kiedy wychodzi się z bramy do niej to wychodzi się
na ulicę
przy której jest kilkanaście, podkreślam: _kilkanaście_ zakładów
pogrzebowych
- stąd duża cześć inspirująca ten tekścik :))

| dowiozą po szesnastej
| więc tylko mała czarna
| i  dalej

W nawiązaniu do początku mogła być
chwila z małą czarną.



"banalizuje (konkretyzuje) treść" ;-)

- a domyślnie wydaje się że i tak może być :)

| chwilę potem na pogrzebowej
| grupka dziewczyn i chłopaków
| pyta czy tędy do nieba

| mówię że tak i że nie ma piwa
| ale nie wierzą
| śmieją się i idą skąd wracam
    Zapętlenie czasu, cykliczność wszechświatów
wewnętrznych, powtarzalność historii itp.



ano :-)

Nienajgorzej i nienajlepiej. Ale miło Cię poczytać.



i wzajemnie :-)

pozdrawiam
a.


  "nie wszystko zloto co sie swieci" - kto jest autorem ?

toleaux:

| Myslisz, że chodzi o Sandomierz?

HQ:
| Zresztą sam nie wymyśliłem, to jedna z częstszych (najczęstsza?)
| interpretacji.

I ja to kwestionuję. "Ułomki bram", których w Łowiczu nuie było,
uznaję za licentiam poeticam



Co jest zbędne w przypadku Sandomierza.
Przy wprowadzaniu poprzedniego podziału administracyjnego wiele
instytucji awansowało do rangi wojewódzkich, nie zmieniając siedziby.
Popularne było wówczas: "Brama Opatowska w Tarnobrzegu z siedzibą
w Sandomierzu".
<reklama
W odróżnieniu od Floriańskiej, dostępna do zwiedzania. Można się wejść
na górę i zobaczyć miasto z lotu ptaka (~30m).
</reklama

"bram *cztery* ułomki"

Ogółem w średniowecznych murach obronnych miasta były dokładnie cztery
bramy: Opatowskia, Zawichojska (na pewno istniała w czasach Krasickiego),
Lubelska i Krakowska (nie wiem, ale chyba też, musiałbym sprawdzić).

Zamek prymasowski w Łowiczu był już zdekapitalizowany na tyle,
że prymas Komorowski przeniósł się do Skierniewic.



Sandomierski zamek królewski tradycyjnie był w stanie opłakanym.
Ostatnio jest lepiej niż zwykle bywało, MZ przy okazji zabezpieczania,
by się ze skarpy nie osunął.

Pozostałe elementy się zgadzają.



A u mnie wszystkie :-)

"W godnym siedlisku i chłopa, i Żyda"

Dzielnica żydowska w Sandomierzu istniała już za Kazimierza Wielkiego.
W Małopolsce było to największe skupisko po krakowskim.

"Klasztorów *dziewięć* i gdzieniegdzie domki"

Nie wiem, jak jest w Łowiczu, ale do starej części Sandomierza pasuje
jak ulał. Z krótkiej listy zabytków: katedra Narodzenia NMP, kościół
(św. Jakuba) i klasztor Dominikanów, św. Pawła, Św. Ducha, kościół
(św. Michała) i klasztor Benedyktynek, kościół (św.Józefa) i klasztor
Reformatów, Kolegium Jezuickie (Gostomianum) [~].
Podczas potopu szwedzkiego spalone zostały kościoły św. Marii Magdaleny
i św. Piotra, które wyburzono dopiero w 1815, po utworzeniu Królestwa
Polskiego.

Skoro pytałeś: "Monachomachia", jak sprawdziłem, powstała w 1775.


  Pomysły Ratusza na trwonienie milionów (Gazeta.pl)
W centrum Warszawy stanie kolumnada JP II

Zespół architektów Andrzeja Kaliszewskiego zdobył pierwszą nagrodę "W
konkursie urbanistyczno-plastycznym na koncepcję upamiętnienia obecności
Ojca Świętego Jana Pawła II w Warszawie". Zwycięski projekt stanie na Placu
Piłsudskiego.

Andrzej Kaliszewski powiedział, że w ich pracy przyjęto formę bramy -
kolumnady triumfalnej, ponieważ tutaj została otworzona brama do
zwycięstwa. Na fryzie kolumny umieszczony jest napis z wypowiedzianymi
przez papieża w Warszawie w 1979 roku słowami: "Niech zstąpi Duch Twój i
odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi."

Konkurs rozstrzygnięto w niedzielę w Warszawie. Wzięło w nim udział 38
prac.

Biorący udział w konkursie architekci, w swoich pracach musieli uwzględnić
przede wszystkim mszę św. Zesłania Ducha Świętego z 1979 roku.

- Konkursy na zagospodarowanie pl. Piłsudskiego organizowano już
kilkakrotnie. Jednak żadnego, jak do tej pory, nie rozstrzygnięto. Dobrze
się stało, bo wreszcie mamy projekt nie tylko świetny, ale i możliwy do
realizacji - powiedział w niedzielę naczelny architekt Warszawy i
przewodniczący sądu konkursowego, Michał Borowski. - Zwycięski projekt
zostanie zrealizowany niezależnie od tego, czy będzie to kosztowało 4, czy
6 mln zł - podkreślił Borowski.

- Wystarczyłoby, gdyby każdy Polak dał po 10 groszy - powiedział w
niedzielę zdobywca pierwszej nagrody, Andrzej Kaliszewski. Z tego powodu
Kaliszewski zaproponował powołanie ogólnopolskiego komitetu, który zająłby
się zbieraniem pieniędzy na ten cel.

Zastępca prezydenta Warszawy, Robert Draba ma nadzieję, że zwycięski
projekt stanie na warszawskim pl. Piłsudskiego już w rocznicę śmierci Jana
Pawła II, czyli w kwietniu przyszłego roku.

Jury konkursu przyznało także drugą nagrodę i trzy wyróżnienia. Laureatem
drugiej nagrody została grupa projektowa "SIT", wyróżniono również
projekty: Jana Mazura; Pawła Krzemińskiego i Karoliny Sławeckiej oraz
zespołu autorskiego Andrzeja Biełyszewa.

Konkurs na koncepcję upamiętnienia obecności Ojca Świętego Jana Pawła II w
Warszawie ogłoszono pod koniec lipca br. Do konkursu zgłosiło się ponad stu
architektów, z czego zakwalifikowano tylko 75.


  Małżeństwo, a zgoda od biskupa..

| zresztą to nie o to chodzi by usankcjonować rozwód w kościele, a o prawo
| kościoła do stawiania wymagań od osób niewierzących jako warunek
| udzielenia jednego z sakramentów.

A jak Ty to sobie wyobrażasz inaczej? Niewierzący nie może przystąpić do
żadnego sakramentu - chrzest otwiera mu drogę do wszystkich innych
sakramentów. Mówi o tym katechizm KK:

"Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia
w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych
sakramentów. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako
synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w
Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania" (1213)

Przecież wcześniej ktoś Ci to tłumaczył: nikt nie każe Ci przynależeć do
kościoła, kościół to pewna wspólnota ludzi, która rządzi się własnymi
prawami i niewierzącemu te prawa wcale nie muszą się podobać. Włącznie z
sakramentem małżeństwa.

Ponadto, jeśli jako niewierzący bierzesz udział w sakramencie małżeństwa, to
dla Ciebie nie jest to żaden sakrament.

Pozdrr.,
Boa.



Wydaje mi się, że niezasadnie traktuje się Autora wątku jako niewierzącego (w
rozumieniu przepisów CIC). Z któregoś postu, jak mi się wydaje wynika, że
jest ochrzczony, a nawet bierzmowany, a żadnym publicznym aktem nie odciął
się od Kościoła. Stąd chyba jego przyszła żona nie będzie musiała podpisać
oświadczenia o wychowywaniu potomstwa w wierze katolickiej, bo ten wymóg
dotyczy chyba tylko małżeństwa z osobą formalnie niekatolicką (małżeństw
mieszanych).

Co do pomysłu, aby małżeństwo cywilne zapisywać w księgach parafialnych, to
zgadzam się z przedpiścami, że jest to niedorzeczny pomysł i nie można
proboszcza do tego zmusić ani nakłonić,

pzdr

marek radwański


  BHAGAVAD GITA I REINAKARNACJA

| To jest dopiero niezla przepustka do
| czynienia zla. Odrzuca ona odpowiedzialnosc czlowieka za swoje
postepowanie.

Ano wlasnie. I dlatego prawo karmy jest takie okrutne i masochistyczne.



Nie mowiac juz o PRAWIE CIAZENIA !
Ilez to ofiar ludzkich pochlonelo. Podczas licznych trzesien ziemi. Ilez
biednych dzieci wylecialo z okien rozbijajac sie o ziemie.
To niemozliwe, zeby dobry Bog stworzyl cos tak okropnego i masochistycznego!

Ja nie chce takiego prawa, bo jest zbyt okrytne. Milosc i brak cierpienia
jest tylko w naswiedszym sercu pana naszego Jezusa Chrystusa. Mowcie
codziennie rozaniec, a Duch Swiety ochroni was od tego okrytnego praawa
ciazenia, ktore stworzyl Szatan, aby pomoc zlym ludziom w czynieniu zla
(kiedys zabjano przez zrzucanie ze skal!!!) To okropne! Ciezko mi o tym
pisac. To prawo jest tak okrutne i nieludzkie, ze ja w nei nie wierze!

:o))

Chcialem tylo zaznaczyc Peterka, ze jesli cos takiego jak inkarnacja
istnieje naprawde, to i tak podlegasz temu prawu. Nie zalezy w co wierzysz i
za jak okrutne je uznajesz.

| NA tym opieraly sie wszstkie zbrodnie popelniane przez katolików. A
| niezaprzeczalnym faktem jest ze przez ostatnie 2 tysiace lat najwiecej
| zbrodni popelnili wlasnie oni, a nie hindusi, muzulmanie, Zydzi,
buddysci,
| czy tez wyznawcy jakis tam innych religi.

Hindusi toczyli wojny domowe, podobne do opisywanych w Gicie. I takie
"wyrzynania" rodow i bitwy plemienne byly cecha ich kultury i ich historii.
Malo znasz historie Indii. A poza tym nie myl buddyzmu z hinduizmem. Budda
byl rewolucjonista wzgeledem hinduzizmu i sam zaproponowal zniesienie praw
karmicznych i reinkarnacji. Wyznawcy buddyzmu (zwykli) jeszcze wierza w
reinkarnacje, ale "oswieceni" buddysci nazywaja caly kolowrot wcielen
Maja-Uluda. I mowia, ze nie nalezy sie tym zajmowac, bo czlowiek zajmowal
sie bedzie owa Uluda wylacznie.



No ok, udowodniles, ze Hinduizm wyrznal tyle ludzi co chescijanstwo. Wiec
dlaczego uwazasz go za ZLA wiare? Tylko dlatego wybrales Katolicyzm, bo
wiara to obiecuje Ci nagrody po smierci?
Jak byles maly i jakis starszy pan obiecywal Ci cukiereczka, tez szedles za
nim do bramy?
Dlaczego nie starsza sie traktowac wszystkich reliigi podobnie? Uwazasz, ze
jest jakas jedna sluszna, a reszta to klamstwa? Na jakies podstawie to
twierdziles? Tylko na takiej, ze jedna Ci obiecuje "cukiereczki" po smierci?

=======================
z pozdrowieniami
Piotr Tomczak (sector)


  NONSENSY REINKARNACYJNE

Pan Peterka dochodzi do slusznych wnioskow na temat reinkarnacji. Jednak
reinkarnacji tylko tej z wydania egipsko-indyjskiego (hinduistycznego).
Nikt
dzisiaj o zdrowych zmyslach nie przyznawal by sie do wiary w reinkarnacje,
gdyby tylko i wylacznie czerpal swe informacje ze wspomnianych kultur.
Egipt
i Indie to antyrelkamy reinkarnacji - przynosza jej hanbe. A dlatego, ze
wiekszosc DZISIEJSZYCH zrodel pochodzi wlasnie z Indii to mamy wlasnie
takie
poglady o ktorych pan Peterka wlasnie pisze.



OK. Zaczynasz ciekawie. Faktem jest ze jako milosnik Indii i czlonek TPPI
czerpalem swoja edukacje w zakresie prawa karmy i reinkarnacji ze swietych
ksiag hinduzimu, glownie z Bhagavad Gity. Ciesze sie, ze pokazesz mi inne
zrodla.

Wiedza o zyciu pozagrobowym poszla na pierwszy ogien "znieksztalcania" i
"zapominania" juz tysiace lat temu. Prosze wziasc pod uwage, ze tylko w
naszych czasach umiera sie z bolem i krzywizna na twarzy - tak trudno jest
czlowiekowi przekroczyc brame innych wymiarow, w ktore to nigdy nie
wierzyl
i nie interesowal sie nimi, ze w momencie smierci powstaje potezny ...
"zgrzyt". Podczas smierci czlowiek czujac ze umiera panicznie boi sie ze
zaraz sie unicestwi do tego stopnia, ze jego wychodzacy juz duch zostaje

odrzuca go.



A skad ty czerpiesz te swoja wiedze (wiare)?????

Tym samym w momencie smierci czlowiek balansuje pomiedzy
nazwijmy to wymiarami co naprawde jest bardzo nieprzyjemne i jest niczym w
porownaniu do bolo i cierpien jakie mozna teoretycznie odczowac podczas
zgonu i chwil go poprzedzajacych.



Skad ty to wszystko wiesz?

domysly poparte pewna dosc nieprecyzyjna obserwacja - to jakies 80% ludzi
czyta ta grupe i tylko sie przyglada - ciekawe dlaczego nicz nie pisza -

oczywiscie :)) ?



Tez tak mysle, aczkolwiek sadze ze przesadziles z ta statystyka. Liczbe
ludzi wierzacych w reinkarnacje oceniam na jakies 33% !!!!!

Pozdrawiam serdzecznie !

sanchon.



Pozdrawiam
Pawel PETERKA


  godzina poranna

Tylko On pił tanie polskie wina na
Morzu Karaibskim, tylko On mimo tego,
że ją strasznie kochał - był także prawdziwym patriotą!

Pozdrawiam, marco



Choć sam nie jestem Polakiem, jako się urodziłem się
w Pańskiej głowie, to jednak muszę przyznać, że najbardziej
lubię polskie wiersze bo to one właśnie były moją kołyską.
Moim ojcem było pono Szaleństwo, matką z tego co pamiętam -
któraś z nocy wiosennych. Porzucała mnie 365 razy w roku
a w latach przestępnych bylo jeszcze gorzej. Zimą znajdywała dla mnie
trochę czasu ale w czerwcu, latem - tak jakby jej nie było.
Sierotą jestem w dwójnasób, a moje drzewo genealogiczne
nie wyrosło z ginekologicznego nasienia. Pozbawiony krwi nawet,
jeden z miriada zapomnianych podmiotów lirycznych przypominam się
już bardziej sobie, niż Panu, Panie marco. A zemstą moją jest to,
że tak jak pan mnie uczynił podmiotem lirycznym, tak ja i Pana
uczynilem takim pisząc w Pańskich wierszach swoje własne!
Blisko mam stąd, gdzie jestem, do podmiotów lirycznych w wierszach
Herberta, Tuwima, Gałczyńskiego... a Pan? - gdzie Pan jest
w takim razie?

Pozdrawiam
niutoN

    Allegro contabilne
    ------------------
    Zdechł koń. Umarł dorożkaż,
    w Toyotę zmieniła się jego dorożka.
    Przez barokową, krakowską bramę
    pan młody za rękę młodą pannę
    prowadzi za ramę
    wiersza.

    Dokoła my - żywi, a duchy w ich świecie
    rzucamy grosiki,
    maj sypie kwiecie.
    Tylko po niebie, z rozwianą grzywą
    chmury tak samo -
    donikąd idą.


  SPRAWY RELIGIJNE.
mały apel do modów: obudźcie się. Hegemonie, na pomoc! Nożyce wzywają!!

Panowie, nie uczcie żesz siebie nawzajem logiki, a dyskutujcie o swoich argumentach. Trochę dobrej woli nie zaszkodzi ani jednemu, ani drugiemu. A teraz ad meritum.

Baterio. Twoje przykłady kodeksu drogowego, kradzieży i małżeństwa chybiają celu. Katastrofalnie.
Kradzież czy zdrada małżeńska ZAWSZE jest grzechem i zawsze JAKO GRZECH jest przedstawiana W BIBLII. Bezpośrednio, dobitnie i bezdyskusyjnie. Zakaz cudzołóstwa jest jednym z filarów moralności chrześcijan, jest dekalogu. Celibatu księży tam nie ma. I nie będzie. Celibat NIE JEST przykazaniem takim jak zakaz zdrady czy kradzieży, jest wewnętrzną decyzją Kościoła wpisującym się w Tradycję, która z natury swojej może być zmieniana, tak aby życie Kościoła odpowiadało właściwie na signa temporis. Dlatego celibat MOŻE być zniesiony, a zdrady małżeńska uznana za czyn dozwolony być NIE MOŻE. Chyba jaśniej nie można, no, jeśli ktoś NIE CHCE tego przyjąć do wiadomości, to trudno. Niech sobie żyje przekonany o własnej nieomylności.

Co do kodeksu drogowego - to tak jakbyś twierdził, że w Anglii od wielu lat jest ruch lewostronny, więc rząd brytyjski nie może i w żadnych okolicznościach nie powinien go zmieniać.

Wichuro. Niektórych tysiącletnia Tradycja życia Kościoła BEZ obowiązkowego celibatu, historie papieży synów papieży, jasne cytaty z Pisma Świętego i najlepsza nawet argumentacja nie przekonają. Daruj im. Oni po prostu wiedzą swoje. Jeżeli twierdzisz coś, czego nie akceptują, zawsze będziesz lutrem, Świadkiem Jehowy, różowym rozmywaczem, albo kimkolwiek Innym. Grunt to zdyskwalifikować tego, z kim się nie zgadzamy i nie przejmować się jego zdaniem. Się nie ma argumentów, się ubliża przeciwnikowi. Samopoczucie rośnie.

Baterio, jedna jeszcze uwaga teologiczna. Kościół przetrwa. Uwierz mi. Prowadzi go Duch Święty, który jest silniejszy od wszystkich, i od różowych rozpuszczalników, i od nawiedzonych super-hiper-świętszychodpapieża tradycjonalistów, i od wszystkich możliwych heretyków i rozłamowców. "Bramy piekielne go nie przemogą". I kropka. Swoimi słowami dajesz do zrozumienia, że powątpiewasz w większą siłę Boga niż niektórych ludzi, tudzież Jego Opatrzność. To jest, par excellence, wykroczenie przeciwko pierwszemu przykazaniu.

  czego słuchasz teraz?
Kult - Celina
Album: k**wa, nie wiem xd
Tekst:

Tę burzę włosów każdy zna
Przy ustach dłoni chwiejny gest
To Celina, to Celina, to Celina jest
Jak hejnał brzmi jej śmiech
Choć całe miasto śpi
Nie wytrzeźwiała od soboty
Balet trwa już cztery dni
I w twiście wozi się w piorunach klipsów
I na potłuczonym szkle

La-la-la! Zaśpiewał w barze ktoś
To czarny Ziutek pije gin, Celiny koleś, twardy gość
Już pije cztery dni
Wychylił setną ćwierć
Powietrze zaraz wyszło z niego i w kliniczną popadł śmierć
Liczko pobladło mu jak wosk
Pozbył się swych o Celinę trosk

Zapamiętajcie sobie radę którą dziś wam wszystkim dam
Możecie liczyć na przyjaciół, pomogą wam
Ziutkowi minął kac, kolesie w kocioł wzięli go
Szukaj Celiny, ty lamusie, gdzie adapter, chata, szkło
Ziutek nie płakał twardy jest
Z wściekłości przez godzinę wył jak pies

Tak, tak, tak! Celina już na złom
Juz czarny Ziutek z kilerami pod Celiny idzie dom
Oświetlił błysk ich kos
W rynku bramy brzeg
Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
I stoi pikiet sak
Pod oknem, w sieni i u drzwi - dać tylko znak

Zasłony w oknach leją blask na mecie jasno jakby w dzień
To Celiny, Celiny, Celiny cień
Dłonie kołyszą się, egzotyczne kwiaty dwa
Celina naga na balecie pośród żądz i szkła
Wtem nagle jakiś ruch
W progu staje rudy Mundek, Ziutka druh

Dzyń, dzyń, dzyń - to prysło w oknie szkło
Celina naga w noc ucieka, jakie dno! ach, jakie dno!
Już tylko chce się jej choćby do piekła skryć
O Ziutek, Ziutek, gdzieś ty był kiedy ja zaczynałam pić
Dlaczegoś nie bił w pysk?
Lecz milczy noc i tylko kosy świeci błysk

Dlaczego taki ostry był Ziutkowej kosy szpic
Przecież znacie te balety, wszak w nich złego nie ma nic
Ale Celiny głos, Celiny włosów woń
Czerwona mgła zasnuwa oczy, w kamień zwiera dłoń
Więc Ziutek podniósł brew, błysnęło i na białą pierś trysnęła krew
Słuchaj - to jęknął świat jak chory pies u pana stóp
To Celinie, to Celinie, to Celinie kopią grób

W rynku syren jęk, na jezdni żółty kurz
Niebieska szklanka miga i blacharnia Ziutka zwija już
I odtąd spoza krat Ziutek i Mundek bez Celiny widzą świat
Lecz czasem gdy jest noc Ziutek wytęża słuch
To Celiny, to Celiny, to Celiny duch

Wiecie więc, że ja was bawiłem śpiewem swym
Tylko dla zwykłej draki i w ogóle prawdy nie ma w tym
To zwykły kawał jest
Darujcie to już ballady kres.

Tak zajebiście mi się ta piosenka spodobała, że szok. xD W ogóle ten cały Kazik niezłe muzy ma.

  niedziela 26 II 2006 (8. Niedziela Zwykła)
I czytanie (Oz 2,16.17b.21-22)
Chcę przynęcić niewierną oblubienicę, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca. Oddam jej znowu winnice, dolinę Akor uczynię bramą nadziei - i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.

Psalm (Ps 103,1-4.8.10.12-13)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia
Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana,
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.

II czytanie (2 Kor 3,1b-6)
Czy potrzebujemy, jak niektórzy, listów polecających do was lub od was? Wy jesteście naszym listem, pisanym w sercach naszych, listem, który znają i czytają wszyscy ludzie. Powszechnie o was wiadomo, żeście listem Chrystusowym dzięki naszemu posługiwaniu, listem napisanym nie atramentem, lecz Duchem Boga żywego; nie na kamiennych tablicach, lecz na żywych tablicach serc. A dzięki Chrystusowi taką ufność w Bogu pokładamy. Nie żebyśmy uważali, że jesteśmy w stanie pomyśleć coś sami z siebie, lecz /wiemy, że/ ta możność nasza jest z Boga. On też sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza przymierza nie litery, lecz Ducha; litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia.

Aklamacja (Jk 1,18 )
Ze swej woli zrodził nas Ojciec przez słowo prawdy, abyśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

Ewangelia (Mk 2,18-22)
Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Niego i pytali: Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą? Jezus im odpowiedział: Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego majką u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze /część/ ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino /należy wlewać/ do nowych bukłaków.

  wtorek 9 V 2006
(Dz 11,19-26)
Ci, których rozproszyło prześladowanie, jakie wybuchło z powodu Szczepana, dotarli aż do Fenicji, na Cypr i do Antiochii, głosząc słowo samym tylko Żydom. Niektórzy z nich pochodzili z Cypru i z Cyreny. Oni to po przybyciu do Antiochii przemawiali też do Greków i opowiadali Dobrą Nowinę o Panu Jezusie. A ręka Pańska była z nimi, bo wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana. Wieść o tym doszła do uszu Kościoła w Jerozolimie. Wysłano do Antiochii Barnabę. Gdy on przybył i zobaczył działanie łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką liczbę [wiernzch] dla Pana. Udał się też do Tarsu, aby odszukać Szawła. A kiedy [go] znalazł, przyprowadził do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.

(Ps 87,1-7)
REFREN: Wszystkie narody, wysławiajcie Pana

Na świętych górach Jego miasto:
umiłował Pan bramy Syjonu
bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie,
miasto Boże.

Wymienię Egipt Babilon wśród tych, co mnie znają,
oto Filistea, Tyr, i Etiopia:
nawet taki kraj tam się narodził.
O Syjonie powiedzą: „Każdy człowiek urodził się na nim,
a Najwyższy sam go umacnia”.

Pan zapisuje w księdze ludów:
„Oni się tam narodzili”.
I tańcząc śpiewać będą;
„Wszystkie moje źródła są w tobie”.

(J 10,27)
Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną

(J 10,22-30)
Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie. Rzekł do nich Jezus: Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy.

  O Spichlerzu
no to lipa kościół Zbuduj taki kościół który będzie opierał się na prawdzie Bożego słowa.


Bingo, tu kryje się sedno sprawy. Kościół oparty na prawdzie Bożego Słowa buduje sam Bóg, swoim Słowem. Kiedy Pan powołuje słowem Kościół, powstaje Kościół oparty na Słowie Bożym. Taki jest Kościół rzymskokatolicki, założony przez samego Jezusa Chrystusa.
Ty jesteś Skałą. A na tej skale zbuduję mój Kościół. Bramy piekielne go nie zwyciężą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego.


Kto was słucha - Mnie słucha, kto wami gardzi - Mną gardzi.


Komu odpuścicie, są im odpuszczone, komu zatrzymacie - są im zatrzymane.


I tobie dam klucze Królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.


Ja też mogę sobie założyć co chcę i powiedzieć to samo do kogo chcę. Tylko to już nie jest moja droga Kościół zbudowany na prawdzie Słowa Bożego.

Kochasz grzech? Oj moja droga to żle robisz.


A udowodnisz mi, że kocham grzech? Na podstawie moich słów, proszę.
Nie chcę być złośliwa, ale nie chciałabym też, żeby okazało się, że błędna interpretacja wszelkich słów staje się powoli protestancką domeną...
Nie napisałam, że kocham grzech. Napisałam, że kocham Kościół. Widzisz subtelną różnicę?
Kocham Kościół święty świętością Boga (którego Chrystus - sam Bóg - jest Głową i nieodłączną, najważniejszą częścią) i jednocześnie grzeszny (wszak jesteśmy tylko ludźmi i niejednokrotnie upadamy). Mam nadzieję, że wy, protestanci również macie poczucie swojej grzeszności, bo inaczej źle by było. Wszak jeśli ktoś twierdzi, że nie ma grzechu, ten sam siebie oszukuje i nie ma w nim Ducha Bożego...
Czy Bóg kocha nas w całości, czy może tylko wtedy, kiedy nie grzeszymy? Gdyby tak było, my, katolicy, bylibyśmy kochani tylko przez jakiś [zapewne krótki] czas po odejściu od konfesjonału, natomiast wy, protestanci, bylibyście w o wiele gorszej sytuacji
Bóg jednak kocha nas bezwarunkowo. Również z naszymi grzechami, przecież On je zna. Czy to oznacza, że Bóg kocha grzech?

a istnieje kościół domowej roboty? bo ja o takim nie słyszałam.


Istnieją, niestety. Np. Spichlerz.

[ Dodano: Sob 01 Mar, 2008 15:35 ]

  Maryja ZAWSZE dziewica?
chciałabym tego bo czuję że wtedy znalazłabym pokój.



Pokój jest łaską Boga niezależną od uczynków:
Panie, użyczysz nam pokoju, bo i wszystkie nasze dzieła Tyś nam zdziałał! (Iz 26:12)

Pokój odnajdziesz:
1/ w pokorze:
Natomiast pokorni posiądą ziemię i będą się rozkoszować wielkim pokojem.(Ps 37:11)

2/ w wyrzeczeniu się złego:
Jakim ma być człowiek, co miłuje życie i pragnie dni, by zażywać szczęścia?
Powściągnij swój język od złego, a twoje wargi od słów podstępnych!
Odstąp od złego, czyń dobro; szukaj pokoju, idź za nim! (Ps 34:13-15)
Gdybyś chodził po drodze Bożej, mieszkałbyś w pokoju na wieki. (Ba 3:13)

3/ w przyzywaniu łaski Bożej [Ducha Świętego]:
A kiedy myślę: Moja noga się chwieje, wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie!
Gdy się w moim sercu mnożą niepokoje, Twoje pociechy mnie orzeźwiają. (Ps 94:18-19)

4/ w rozważaniu Bożych dobrodziejstw:
Pan strzeże ludzi pełnych prostoty: byłem bezsilny, a On mię wybawił.
Wróć, moja duszo, do swego spokoju, bo Pan ci dobrze uczynił. (Ps 116:6-7)

5/ poprzez wytrwałą wiernośc Bogu:
Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności;jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. (Iz 26:2-3)

6/ przez wysiłek nieustannego nawracania się:
Albowiem tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela: W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła. Ale wyście tego nie chcieli! (Iz 30:15)
Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha - do życia i pokoju. (Rz 8:6)

6/poprzez ufną modlitwę:
Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was - wyrocznia Pana - zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie.Będziecie Mnie wzywać, zanosząc do mnie swe modlitwy, a ja was wysłucham. (Jr 29:11-12)

Harmonijne małzeństwo też może być związane z darem pokoju:
Dobra żona radować będzie męża, który osiągnie pełnię wieku w pokoju. (Syr 27:2)

  Oliwka vs MInk"y
M.Ink

Sam doprowadziłeś do tego ,ze zrobił sie offtop.

Lieralnie musisz przeczytać ,ale rozważać nalezy duchowo i pytać
Jeśli bedziesz kpił ....

Mówie o Bina ,który daje nam JAHszua tak powiedział Jan w swoim1Liscie ,tyle ,że nazwali to ROZUM ,ale kto wie o JAKI Rozum chodzi.?
Panny Mądre to Panny Bina ,to te ,które maja Oliw-Świadectwo włąsne i nie musza korzystac z cudzych .
ksieza o tym wiedza ,ale jakis ciemny cel im zabrania nauczać w Świetle.

Człowiek Doskonały jest kompletny ,gotowy nie majacy żadnych braków .
Czy na to pozwoli kk? nigdy !zreszta inne denominacje tez sie za glowe łapia DOSKONAŁY
Wolność od nauk ludzkich tych co to mamią serca prostaczków powabnymi slowami.
Tak JAHszua przyszedł do tych co siedzą w Ciemności ,przyszedl jako Światło by zaświecić w Ciemnym miejscu serca ,ale ty musisz pozwolić by Światło wyprowadzilo cie z tego śwaiata.

Ci co nie chcą uwierzyc pozostaja W Ciemności i unikaja Światła bo ich czyny są złe to buntownicy.
To nie matrix a Imperium zaataluje szykuje sie na ostatnią Walke przeciw Świetym ba nawet pokonaja ich.

JA jestem Chleb ,który z Nieba zstąpił a Chleb TEN to Ciało moje
Krew przynależy do ciała i jest Zapisem Ducha jak i Icchaka.

Prwda Uwalnia ,ale jest tak Prosta ,ze niechca uwierzyc -popatrz co JAHszua mówi ew Jan 6
Ty mówisz o głowie a ja o Głowie ,nazywasz Jezusa Gowa ,ale myslisz o kim?
Czy słyszałeś zeby kk powiedział ,że Kościół nie jest grzeszny?ciagle powtarzaja ,że składa sie z grzeszników WIEC to nie jest Ciało Mesjasza bo ON był BEZ grzechu .Grzechu w NIM nie znaleziono a to znaczy ,że nikt z grzechem NIEWEJDZIE w Brame ,która jest Wąska i Ciasna i niewielu ja znajduje.
A Ciało JAHszua Mesjasza jest ZASŁONA do Miejsca Najswietszego.
Jego Ciałe jest ŚWIETE Jego Własną Świetościa i to jest Oblubienica.
>>>>>


Oliwka napisał/a:
a matką naszą jest S A R A



nie znam jak nazwisko?
>>>>
Widzisz - masz braki moze inni wiedza?
>>>>>>
Twoja matka jest kosciół a Maryja jest matka kościoła czyli matka matki ufff BABCIA
a to ci dopiero jak zdrowie baci?
No wiec jak tojest z matka aaa a ojcem jest Abraham ,moze teraz trafisz.

  Nowe pieśni
Ref. Oto są Baranki młode.
Oto ci, co zawołali Alleluja.
Dopiero przyszli do zdrojów,
światłością się napełnili,
Alleluja, Alleluja!

1.Na Baranka Pańskich godach, w szat świątecznych czystej bieli,
Po krwawego morza wodach, nieśmy Panu pieśń weseli.
W Swej miłości wiekuistej, On nas Swoją krwią częstuje,
Nam też Ciało Swe przeczyste, Chrystus Kapłan ofiaruje.
2.Na drzwi świętą Krwią skropione, Anioł mściciel z lękiem wziera,
Pędzi morze rozdzielone, wrogów w nurtach swych pożera.
Już nam Paschą Tyś jest Chryste, Wielkanocną też Ofiarą,
Tyś przaśniki nasze czyste, dla dusz prostych z szczerą wiarą.
3.O Ofiaro Niebios święta, Ty moc piekła pokonywasz,
Zrywasz ciężkie śmierci pęta, wieniec życia nam zdobywasz
Chrystus piekło pogromiwszy, Swój zwycięski znak roztacza,
Niebo ludziom otworzywszy, króla mroków w więzy wtłacza.
4.Byś nam wiecznie Jezu drogi, Wielkanocną był radością,
Strzeż od grzechu śmierci srogiej, odrodzonych Twą miłością.
Chwała Ojcu i Synowi, który z martwych żywy wstaje,
I Świętemu też Duchowi niech na wieki nie ustaje.

Zmartwychwstał Pan, i żyje dziś,
Blaskiem jaśnieje noc
Nie umrę, nie, lecz będę żył,
Bóg okazał swą moc
Krzyż to jest brama Pana,
Jeśli chcesz przez nią wejdź
Zbliżmy się do ołtarza,
Bogu oddajmy cześć!
1.Dzięki składajmy Mu, bo wieczna jest Jego łaska
Z grobu powstał dziś Pan, a noc jest pełna blasku
Chcę dziękować Mu i chcę Go dziś błogosławić
Jezus mój Pan i Bóg, On przyszedł, aby nas zbawić!
2.Lepiej się uciec do Pana niż zaufać książętom
Pan – moja moc i pieśń, podtrzymał gdy mnie popchnięto.
Już nie będę się bać, cóż może zrobić mi śmierć?
Nie, nie lękam się i śpiewam chwały pieśń!
3.Odrzucony Pan, stał się kamieniem węgielnym
Pan wysłuchał mnie, On jest zbawieniem mym.
Cudem staje się noc, gdy w dzień jest przemieniona
Tańczmy dla Niego dziś, prawica Pańska wzniesiona!

P.S. Pozyzsze pieśni będą śpiewane w Wielką Sobotę w czasie wieczornej liturgii.

Pozdrawiam

  Zbawienie
odnośnie zbawienia w Kościele itp. to...
takie krótkie teksty znalazłam w necie

Zdanie: "Poza Kościołem nie ma zbawienia", kieruje się do tych chrześcijan, którzy są w Kościele, którzy zatem Kościół znają, a jednak zamierzają go opuścić. Stąd zdanie to jest upomnieniem i stwierdzeniem, że ci, którzy odchodzą od Kościoła, tracą zbawienie. Kto z własnej winy odrzuca Kościół, nie może dostąpić zbawienia, bowiem Kościół jest powszechnym sakramentem zbawienia. Wszyscy są wezwani do tego Kościoła i dla wszystkich jest on konieczny do zbawienia. Jest bowiem tylko jeden Pośrednik zbawienia, Jezus Chrystus. I tylko ten, kto wierzy w Niego i ochrzczony jest w Jego imię, może osiągnąć zbawienie. Z tego stwierdzenia wynika jednoznacznie konieczność Kościoła do zbawienia, bo wiara i chrzest są przecież bramą, którą wchodzi się do Kościoła.

i drugi tekst chyba rozjaśniający, oba są w pewnym sensie komentarzem do Konstutucji Lumen Gentium, którą ksiądz przywołał

Wielu ludzi bez własnej winy nie należy do Kościoła. Czy zatem istnieją różne rodzaje i stopnie przynależności do niego?

Tak. W pełni wcieleni do Kościoła są ci, którzy mają Ducha Chrystusowego, związani są z Kościołem więzami „wyznania wiary”, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego oraz wspólnoty”. Przygotowując się do chrztu katachumeni, którzy dzięki pragnieniu są ochrzczeni noszą zaszczytne imię chrześcijan, ale nie wyznają całej wiary lub nie zachowują jedności wspólnoty pod zwierzchnictwem następcy św. Piotra, to „Kościół wie, że jest z nimi związany z licznych powodów” (Konst. dogm. o Kościele, nry 14-15). Jest to więź przez Pismo Święte, wyznanie wiary Kościoła pierwszych stuleci, poszczególne sakramenty, po części też poprzez urząd biskupi i Eucharystię. I wreszcie ci, „którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do ludu Bożego” (tamże, nr 16). Odnosi się to przede wszystkim do ludu Starego Przymierza, ale także do mułzumanów, którzy zachowują wiarę Abrahama, wreszcie do tych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku, a nawet do tych, „którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują wieść uczciwe życie” (tamże)

dla mnie nie jest zbyt czytelny punkt 15 Konstytucji, którą cytuje ksiądz, ale z tego co zrozumiałam i wiem, to on dotyczy przynależności do Kościoła i ci w nim wymienieni do niego przynależą i będą zbawieni - więc myślę b2 bez obaw odnośnie przyjaciół prawosławnych, tak samo Ci którzy są do niego przyporządkowani (punkt 16) czyli np. muzułmanie - oni wszyscy mogą być zbawieni

  Josh McDowell w Polsce
Może wystarczu kilka fragmentów z artykułu, który opublikował wtedy jeszcze ks. Siemieniewski, żeby się przekonać o tym, że wystąpienie Wilkersona miało charakter antykatolicki, czemu zresztą nie ma się co dziwic, bo wystarczy zajrzeć na strony internetowe zielonoświątkowców, aby się przekonać o ich antykatolicyzmie.

Co jednak mogłoby wzbudzić zdziwienie: w Polsce – w kraju, gdzie zielonoświątkowców jest kilkadziesiąt tysięcy, baptystów kilka tysięcy a metodystów mniej niż baptystów – na otwartej ekumenicznej konferencji, pośród kandydatów do ewentualnej przyszłej jedności nie wymieniono katolików. Dlaczego, skoro liczy się ich w miliony? Za chwilę zrozumiemy, że nie była to kwestia przypadku ani niedopatrzenia. Była to konsekwencja jasno wyłożonej na konferencji wizji ekumenizmu i równie jasno wyjaśnionych poglądów Wilkersona na naturę katolicyzmu...
Bramy nie pozwalające doświadczyć zbawienia w Jezusie Chrystusie i napełnienia Duchem Świętym to na pierwszym miejscu nie – jak moglibyśmy jako katolicy przypuszczać – pijaństwo milionów Polaków, narkomania młodych, miliony rozbitych rodzin, natarczywa pornografia, bezrobocie i wyzysk, obojętność na wiarę głoszoną przez Kościół katolicki. Otóż nie, osobiste doświadczenie duchowe Davida Wilkersona w pokoju hotelowym podpowiedziało mu, że serca Polaków są zamknięte przede wszystkim przez… doktryny, kościelną filozofię, przez system kościelny. Ten stan rzeczy Polacy mieli odziedziczyć po poprzednich pokoleniach: przecież ojcowie i dziadkowie nie znali niczego innego, trwali w tych religijnych systemach. To właśnie są owe zatrzaśnięte drzwi, to właśnie jest ta główna przeszkoda w ewangelizacji Polski....
Przywołał przykład krajów Ameryki Środkowej: „50-60 proc. mieszkańców w niektórych krajach jest tam teraz chrześcijanami, a 50 lat temu byli związani przez system religijny”. Co to za system? Dalszy wywód nie pozostawił wątpliwości: w tych krajach „były świątynie i katedry, i wydawało się, że nigdy się tam nic nie zmieni; ale Bóg zaczął otwierać drzwi i serca”. Każdy, kto zna realia wyznaniowe Ameryki Łacińskiej wie, że ów „system zamykający serca ludzi na ewangelię” to katolicyzm...

  Marcin z Tourus św. Biskup Tours
Marcin z Tourus św. Biskup Tours
Święto: 11 listopada

Capella

Trybuna iluzja, syn idzie w me ślady
Losowi małego Marsa nie dał rady
Martinus, armii niebiański słodzik
Do legii zaciągnął się ten młodzik

Litości w naturze żołnierza nie brak
W bramie miasta Amines nagi żebrak
Rozciął Marcin mieczem w pół okrycie
Grzej się mój bracie, w ciepła bycie

Po takim wydarzeniu i w środku nocy
Marcin otrzymał wizję, bo wołał pomocy
Jezus okryty połową Marcina płaszcza
Jezus do pokuty namawia go zwłaszcza

Marcin do wodza wołał śmiało po chrzcie
Staję dziś przed tobą dowódco, mój bracie
Służył ci legionista, dziś Pan pozwolił
Abym potrafił bić wroga i z Boga woli

Wojna powraca do ojczyzny pogańskiej
Jego mozół nie zyskał łaski pańskiej
Misja woja była bez owocu sternika
Zapragnął bytu na wyspie pustelnika

W Liguge, zamieszkał Marcin w celi potem,
Najstarszy klasztor w Galii, wiem ja o tem
Marcin głosił zawsze gorące Słowo Boże
Zniósł prześladowania pogan, On może!!

Idąc tą drogą Marcin zdobył ludu serca
Miłość Marcina pragnienie rozkręca
Miłosierdzia owoc rozdaje racje
Marcin zostaje biskupem przez aklamacje

Opactwo w Mamoutier zapoczątkował
Szkołę misjonarzy i biskupów powołał
Marcin na służbie młodego chrześcijaństwa
Miłością ducha nawracał lud z pogaństwa

Marcina wnętrza wyrok, miękko stępiał
Nikogo w swej dobroci nie potępiał
Capella, tam marzy Martinus bladolicy
Leży ciało Marcina w Tours, w kaplicy

CezaryT

Patron: Poznań i Bydgoszcz; diecezje Rotterburgu i Moguncja; Burgundia, kanton Schwyz;
Żołnierze i jeźdźcy, kowale i płatnerze, tkacze, krawcy, garbarze,, producenci rękawiczek i kapelusznicy, hotelarze, podróżni, ubodzy i żebracy, więźniowie, abstynenci;
Opiekun zwierząt domowych, koni, i gęsi;
Chroni przed wysypka, ukąszeniem żmij oraz różycą (u świń);
Patron urodzaju na polach.

  S.T.A.L.K.E.R. - Temat ogólny
Niczego sobie ten Stalker.Dawno nie grałem w porządnego FPP. Szkoda, że nie mam teraz czesu aby się całkowicie wciągnąć.

Tak przy okazji to dostałem wczoraj ulotkę na mieście oferującą wycieczkę na teren strefy:

"Pierwsza na polskim rynku oferta wyprawy ekstremalnej do miejsca, które jest znane każdemu na świecie, a odwiedzane przez tak niewielu. Miejsca gdzie niechlubna historia przeplata się z tajemnicą, a perełka ideologii socjalistycznej z wielką tragedią mieszkańców…Najbliższe okolice miasta Prypeć to jedna wielka „Strefa Zamknięta”, w której pomimo licznych zakazów dalej żyją ludzie odmawiający przesiedlenia.Podczas wyprawy będzie można zaobserwować mnóstwo pustych budynków, niedokończonych bloków mieszkalnych czy opuszczonych gospodarstw rolnych. Po drodze do elektrowni Czarnobyl trzeba minąć kilka tzw. checkpointów, aby w końcu dotrzeć do miasta Prypeć, miasta o wyjątkowo krótkiej historii, które tętniło życiem tylko przez 16 lat.
Następnie po przejechaniu za ostatnią bramę, za którą pracują jedynie pracownicy remontujący sarkofag, wyprawa dotrze do celu – elektrowni Czarnobyl. Na krótki czas będzie można zatrzymać się w miejscu, z którego do sarkofagu jest zaledwie kilkadziesiąt metrów i gdzie licznik Geigera wskazuje najwyższe wartości. Niestety spędzić tam można tylko chwilę, ponieważ później trzeba przejść do specjalnie zabezpieczonego budynku, gdzie zza ogromnej, grubej szyby można obserwować okolicę. W budynku będzie można skorzystać ze specjalnej „wagi”.W drodze powrotnej będzie można zobaczyć jeszcze raz „miasto duchów”, zjeść lunch oraz porozmawiać z mieszkańcami okolicznych wiosek.

Pomimo całej grozy, jakiej można doświadczyć podczas takiej wyprawy, nie ma się, czym tak naprawdę martwić. Świadczy o tym fakt, że wyjazdy do Czarnobyla organizowane są już kilka lat, a na Ukrainie powstają biura specjalizujące się w organizowaniu takich ekstremalnych wypraw. Poza tym życie staje się nieciekawe, jeśli decydujemy się w nim jedynie na to, co rozsądne."

Ciekawe... nie miałem pojęcia, że takie wycieczki są organizowane. Jakby jakiś maniak Stalkera się zdecydował to oferta w sam raz. Poniżej dowód rzeczowy.

  Dwie wielkie skaly

| Earth-shaking fire from the center of the earth.
| Will cause the towers around the New City to shake,
| Two great rocks for a long time will make war,
| And then Arethusa will color a new river red.

moje dowolne tlumaczenie dla domagajacych sie tego:

Ogien ze srodka ziemi ktory nia zatrzesie
Spowoduje ze wieze wokol Nowego Miasta zadrza
Dwie wielkie skaly na dlugi czas wywolaja wojne
A potem Arethusa zabarwi nowa rzeke na czerwono



Co prawda nie bawie sie w rozszyfrowywanie Nostradamusa, bo to sie mija z
cele, ale...
Tak mnie naszlo...
Czyz Nostradamus, nie byl, lub nie mial czegos wspolnegoz duchowienstwem ?
Byl tez zdaje sie lekarzem, ale moge sie mylic, wiec mnie poprawcie...
Jednak na pewno jak wiekszosc z jego czasow, znal dobrze Pismo Swiete, znal
tez symbolike biblijna i nie tylko...
Wiec sprobujmy wykorzystac te symbole, do... naciagniecia nieco przepowiedni
do faktow, lub postawienia nowej hipotezy ;o)))

| Earth-shaking fire from the center of the earth.



Czy w jego czasach wiedziano o "drzemiącej" w glebiach Ziemi magmie ? Chyba
nie, ale sadzono, ze we wetrzu Ziemi jest ogien i ze jest to miejsce zsylki
szatana, a wiec ogien z wnetrze ziemii, ktory zatrzesie Ziemia, to - szatany
i ognie piekielne ;o), ktore wyjda by walczyc, bo niewiele im czasu
zostalo... Ich wyjscie wstrzasnie Ziemia, to znaczy Światem jakiego znamy,
kultura, cywilizacja, itp...

| Will cause the towers around the New City to shake,



Nowe Miasto - to Nowe Jeruzalem, czyli symbol Kosciola, a wieze - to symbol
apostolow, czyli czlonkow Kosciola ("... a wokol miasta 12 wiez, i 12
bram..." Apokalipsa).
A wiec laczac te dwa wersety mamy - wyjscie szatanow (prawdopodobnie na
Armagedon), atak duchow nieczystych, zlych, ktory wstrzasnie "wiezami Nowego
Miasta", czyli - wywola gleboki kryzys w Kosciele... Do tego tlumaczenia o
ataku szatanow sklania mnie niezwykle namnozenie sie zjawisk paranormalnych
w ostatnich czasach... :o)

| Two great rocks for a long time will make war,



Dwie wielkie skaly... "Ty jestes Piotr, czyli skala, a na tej skale wybuduje
Kosciol moj", a wiec znow o Kosciele, tylko ze:
Dwie skaly, czyli Dwa Koscioly - moze Dwie wielkie Religie (np.
chrzescijanstwo i islam) wywolaja lub beda prowadzic dlugo wojne - co jest
bardzo prawdopodobne, bo skutki wrogosci miedzy wyznawcami,... moze raczej
miedzy religiami, bo wyznawcy nie zawsze chca walczyc, ze soba, a wiec
glownie to fanatycy beda sie wyzynac, lub beda wyzynac innowiercow - nie
chcialbym byc uznany tutaj za wroga isalmistow, ale np tacy Talibowie, to
nie mieli by zadnych skrupulow by wyrznac czesc chrzescijanska.
Chrzescijanska zas czesc, epoke wyzynania ma juz za soba, ale ludzie beda
sie bronic.
Podsumowujac - bedzie to wojna na tle religijnym.
Albo - miedzy cywilizacjami, bo jedna, zachodnia, wywodzi sie z Europy, a
wiec kultury chrzescijanskiej, druga zas - oczywiscie Islam...

| And then Arethusa will color a new river red.



... tylko nie wiem co to ta Arethusa, gdyby wiadomobylo czego to symbol...
ale pewnie kazdy chcailby to wiedziec... moze jednak ktos wie ???

Pozdro
Ykee

ps.: To tylko takie luzne rozwazanie... ;o)))


  pozostający duch w domu po smierci

Ja szukałbym rozwiązania w nieco inny sposób, czym dłużej żyję na tym
świecie - dochodzę do wniosku, że nie dzięju się tutaj rzeczy które nie
miałyby sensu choć dla jednej osoby. Jesli twoja ciotka przychodzi, jeśli
nie odeszła n atamtą stronę, widac coś ja tutaj zatrzymało i albo ma to
głeboki sens dla niej samej, albo dla kogoś z rodziny zyjących tutaj
jeszcze.
Jęsli miałbym mozliwość - zapytałbym się, dlaczego tutaj została, wiem że w
pewnych okolicznosciach mozna komunikować się z duchem, nawet w snach.
Jesli jest to wazne dla kogos z rodziny, to wierzę, że po zrozumieniu tego
co ma być zrozumiane - duch odejdzie, ale może byc też tak, że sama ciotka

przenieść własne przekonania z tego zycia do tamtego, przez co po prostu
nie może stąd odejść, trochę te zdanie skomplikowałem, ale nie potrafie
tego lepiej powiedzieć.
Przeżyłem parę sytuacji, w które naprawdę ciężko uwierzyć nawet mnie
samemu, biorę pod uwagę fakt, że kazdy jest indywidualny i że na
rozwiązanie danego problemu może istnieć wiele odpowiedzi, ale biorąc pod
uwagę daną osobę!
Co do spraw zycia tu i tam, śmierć jest tylko bramą, przez którą można

narodzeniem, z tamtej strony pewnie odwrotnie:)
Wierze, że wszystko ma sens, a egzorcyzmy to zabieranie wolnej woli, kazdy
ma prawo powiedzieć NIE, ale nie za bardzo chciałbym, aby ktokolwiek
zmuszał mnie do wybierania swojej drogi, a zgodnie z prawem "nie rób komuś
co sam nie chciał bys aby tobie było robione" co ma związek z prawem
miłości, a z tego biorąc nasze zamiłowanie do własnej wolnosci i prawa
wyboru i woli, tymbardziej, że nawet Bog, Jedyny Stwórca, czy Pan tego i
Tamtego Świata - nie reaguje na te sprawy, nie mówię o osobie, ale bardziej
o jakiejś cudownej sile, która to wszystko ruszyła i dała tchnienie zycia
całemu światu - dała tez wolny wybór, tak więc - zacząłbym od próby zadania
odpowiednich pytań, nie wiem jak - może po prostu zapytać, gdy ciotka
będzie blisko - napewno usłyszy, a jeśli to nie da żadnych odpowiedzi,
zawsze można jej powiedzieć to co się czuje, nie bac się, lub być ponad
swój własny strach, po prostu powiedzieć NIE, wytłumaczyć ciotce, że już
nie zyje, że powinna udać się w kierunku światła, prosić i modlić się o
światło dla niej, może tu na ziemi nie zawsze widzimy działanie modlitwy,
ale tam jest ona naprawdę namacalna. Tylko jedno jest wazne, nie chodzi o
to, czy się modlimy, ale o to - o co się modlimy, niech to będzie modlitwa
która prosi o dobre i pozytywne łaski dla wszystkich stron, niech to będzie
pełna miłości i akceptracji modlitwa, prośba, i co najważniejsze - może to
być modlitwa mówiona własnymi słowami, z reguły to co się czuje i to co się
chce powiedzieć, wyrazić swoje myśli - to będzie dobra modlitwa, bo wszyscy
mamy prawo mówić to co czujemy i to co chcemy powiedzieć.

Pozdrawiam i Pomyślności!
Jacek.


  Wiezien sumienia w Polsce

7 czerwiec 2000 Czestochowa
Protestacyjny Marsz Pokoju i Wolnosci
o uwolnienie Ryszarda Matuszewskiego

Kim jest? - Nauczycielem Laja Jogi linii Himawanti, Jogi Uzdrawiania
Bhaiszadzja. Jest
takze Nauczycielem i Przewodnikiem Duchowym tradycyjnych szkol sufickich
indyjskiej
linii al.-Akbarija oraz Zakonu Kherikheba. Joga oznacza "Jednie" i stanowi
esencje
wszelkiej religii. Jezus Chrystus odbyl 18 lat trwajaca pielgrzymke
poswiecona
studiowaniu jogi. Takze Gautama Buddha przed cale zycie studiowal joge. Jak
swiadczy
Biblia, tacy mezowie jak Prorok Samuel czy Dawid zwiazani byli ze szkola
sufich
(ryszich- medrcow). W Tybecie ludzie nie mowia, ze sa buddystami, tylko, ze
praktykuja
joge. Mowimy, ze joga nie jest religia w sensie osobnego wyznania, mowimy,
ze joga jest
trescia i glebia kazdej religii. Laja Joga ukazuje w szczegolnosci to, co
wspolne w
naukach wszystkich religii, wyznan duchowych. Laja jest swiatlem Ekumenii.

Glowa Bractwa Zakonnego Himawanti Ryszard Mohan Matuszewski
-------------------------------------------------------------
Glowa Bractwa Zakonnego Paulinow Izydor Matuszewski

- Czy Czestochowa jest prywatna wlasnoscia Jasnej Gory, skoro Ryszard
Matuszewski
dostal zakaz prowadzenia dzialalnosci duszpasterskiej w Czestochowie?
- Dlaczego Zwierzchnik BZH Ryszard M. juz blisko rok jest wieziony?
- Adwokaci twierdza, ze nie ma podstaw do przedluzania tymczasowego
aresztowania, ale
sady czestochowski i katowicki je przedluzaja; jak to jest mozliwe?
- Czlonkowie BZH chca praktykowac, modlic sie. Papiez mowi o milosci i
braterstwie
religii. Dlaczego wiec dzialalnosc religijno-misyjna Ryszarda M. jest z
taka
zawzietoscia niszczona?
- Czy takiej milosci nauczal Jezus?
- Czy zbrodnia mozna sobie otworzyc bramy niebios?
- Czy klamstwem, pomowieniem mozna przyblizyc sie do Boga?
- Czy nauki prawdy i milosci gloszone przez Ryszarda M. sa zagrozeniem? ...
dla kogo?
- Czy ujawnienie naduzyc jest przestepstwem? Komu zagraza ujawnienie
prawdy?
- Pod znakiem milosci zrodzily sie sady kapturowe i swieta inkwizycja - czy
to w imie
nawrocenia na jedyna sluszna droge katolicka Bog dopuszcza tortury? Bicie,
przemoc
fizyczna i psychiczna?
- Czy potrzebujemy kolejnych meczennikow? Czy sa to normalne metody
traktowania
przywodcow mniejszosci wyznaniowych w Polsce?
- Ryszard M. zostal poddany przymusowym badaniom psychiatrycznym, po
pobiciu i
naszpikowaniu chemia czy to ma cos wspolnego z boskim prawem? Czy to mozna
nazwac
dobrym?
-
Niech przeslaniem bedzie zawolanie sw. Franciszka:
.. "w tym olsnieniu stalo sie dla niego jasne, ze to _rozkazanie odnowienia
kosciola_
nie oznacza odnowy materialnej budynkow koscielnych, ale odnowy kosciola
dusz, odnowy
kosciola chrystusowego, znajdujacego sie podowczas w krytycznym stanie..."
..."widzial bowiem w owczesnych stosunkach i strukturach spolecznych
monarchizm,
feudalizm, a w zakonach prawie absolutna wladze opata. _Nie mogl sie w tym
dopatrzec
ducha ewangelickiego_. Pragnal sw. Franciszek zastapic w owczesnym swiecie,
kosciele
autorytet wladzy, autorytetem milosci...".
Pragniemy, aby w naszym kraju panowal Duch sw. Franciszka, duch milosci a
nie duch
wladzy, przemocy i terroru.
Mamy nadzieje, ze braterska przyjazn, milosc, tolerancja nabierze znamion
rzeczywistego
porozumienia i poszanowania.

Apelujemy do wszystkich ludzi serca, aby sprawa zostala wyjasniona i nigdy
wiecej nie
mialo miejsca podobne postepowanie.
Niemiecki pastor Martin Niemotter powiedzial: ..."Kiedy nazisci przyszli po
komunistow
nic nie powiedzialem poniewaz nie jestem komunista. Potem przyszli po Zydow
i nic nie
powiedzialem poniewaz nie jestem Zydem. Nastepnie przyszli po aktywistow
zwiazkow
zawodowych i tez nic nie powiedzialem, gdyz nie naleze do zwiazkow
zawodowych. Z kolei
przyszli po katolikow, a ja jestem protestantem, wiec takze sie nie
odezwalem. Wreszcie
przyszli po mnie, ale wtedy juz nie bylo nikogo kto by mogl sie za



kimkolwiek wstawic."

Adres do korespondencji:
Himawanti Laya Sangha; c/o Izabela Adila Tryc, 44-103 Gliwice, ul.Reymonta
30/10, tel
(032) 279 68 89




  Dobry Bóg zabija... ?
Użytkownik "ksRobak"

| Wj 12:29
| 29. O północy Pan pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od
| pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do
| pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także
| wszelkie pierworodne z bydła.
| (BT)
| Wj 32:27
| 27. I rzekł do nich: Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Każdy z was niech

| bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto
| swego przyjaciela, kto swego krewnego.
| (BT)
| ?????????????????????????????????????????????
| Tak powiedział Ojciec Jezusa Chrystusa i nasz Bóg ?
++++++++++++++++++

Aby przybliżyć się do zrozumienia Starego Testamentu
zapoznaj się z definicją Boga wg Teorii Czasu:

a ponieważ wszechświat jest nieskończony więc



I dlatego może mordować bezkarnie ludzi ?
Nic z tego, karą za mord jest wyrzucenie
z mojego serca, więc nawet wszechmocny Bóg
musi się pilnować.

Każda myśląca i czująca istota posiada własną świadomość
i ta świadomość własna jest częścią, składnikiem



Zgoda, też mi się tak zdaje.

Kiedy w Starym Testamencie jest mowa o Bogu Mojżesza,
Noego, czy Izraela to mowa jest o tym fragmencie Boga



Tak czy owak nie było tam Chrystusowego ducha
pod żadną postacią.

Bóg nie jest ani dobry ani zły.



Mr 10:18
18. Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz
Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg.
(BT)

przypisują mu te atrybuty.



Zgoda, Jezus Chrystus był człowiekiem.

Bóg Jezusa pokazał, że bardziej cenna jest miłość do ludzi
niż własny egoizm. Skazał się na ludzkie cierpienie aby wykazać,
że wcale nie trzeba przeciwstawiać się złu - złem.



Dlaczego nie zrobił tego przed potopem ?
A dlaczego nie zrobił tego na Synaju ?

Aby pokonać zło wystarczy - nawet cierpiąc z tego powodu
- rozsiewać dobro i miłość do bliźniego.
Wojny i mordy ze Starego Testamentu są przestrogą
i wskazówką jak nie należy postepować, gdyż zabijanie
drugiego człowieka jest "zabijaniem i Boga i siebie samego"



Święta prawda. Jaki duch w takim razie prowadził
Żydów przeciwko Kananejczykom albo chrześcijan
na wyprawy krzyżowe... ?

NIE ZABIJAJ
to słowa Boga jako nieskończonej CAŁOŚCI
|/
re:



I coż to znaczy, jeśli za chwilę słyszę:

Wj 32:27
27. I rzekł do nich: Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Każdy z was niech przypasze

drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego
krewnego.
(BT)
??????????????????????????????

Zdrówko
Ps4411


  Pobożne nieuki, czyli pokolenie JPII
Właśnie skojarzyłem kilka faktów:
1. Współczesna kultura podaje wszystko gotowe do konsumpcji - nie trzeba szukać.
2. Człowiek ma w sobie metafizyczny tropizm - dąży do rzeczy większych od
siebie, nie da się tego usunąć, ale można to łatwo zastąpić jakąś emocjonalną
namiastką.
3. Ojciec Góra (ten od Lednicy) mówi, że kazań dłuższych niż 5 zdań nikt nie
słucha, ani nie rozumie. Ludzie reagują na gigantyczne wspólnotowe zadymy i
hapeningi, typu przejście z pochodniami przez Bramę Rybę.
4. Żałoba po Papieżu - wielkie emocje mało rozumu - JPII kochamy dlatego, że
Wielkim Papieżem był! A dlaczego był wielki? Bo fajnie gadał o kremówkach? Ja
sczytałem na strzępy enecyklikę "Fides et ratio", ale ni cholery nie ma z kim o
tym pogadać. (Dla mnie JPII to jest papież-filozof, nie papież-cukiernik!)
5. Sam od 15 lat obserwuję postępujący upadek zainteresowania nauką (żyję z
popularyzacji), z każdego odkrycia trzeba teraz robić show i nie można już
odwoływać się do czystej ciekawości świata, bo ludziom nie chce się myśleć
(patrz pkt.1). Zdecydowanie przemija czas, kiedy racjonalna wiedza naukowa była
tą większą rzeczą, do której się dąży aby zeralizować metafizyczny tropizm
(patrz pkt. 2).
6. Gadanie o drugim średniowieczu (sam chwaliłem, dureń skończony!) - w
średniowieczu ludzie bardziej przeżywali niż rozumieli. Patrz wielkie misteria
i pkt. 3.
7. Kościół katolicki (lubić, nie lubić - to mniejsza) ma jednak gotowy produkt
(patrz. pkt.1) o dużym ładunku emocjonalnym, skutecznym zwłaszcza teraz, gdy
zaczyna się medialne tropienie papieskich cudów. (Za chwilę w tok-szołach
pojawią się panie, które myślenie o JPII wyleczyło z seksualnej oziębłości...)
Wróżę zatem marketingowy sukces powtórnej ewangelizacji Europy!
8. Upadek rangi studiów wyższych - masowa i tania produkcja tępych magistrów.
Znajomi promotorzy prac magisterskich i menadżerzy z dużych firm,
zatrudniających studentów na stażach mówią zgodnie i niezależnie: "oni potrafią
tylko czytać i pisać!".
9. W stosunkach międzyludzkich posłuszeństwo (patrz feudalizm) coraz wyraźniej
dominuje nad prawdą i niezależnością. Indywidualizm staje się wadą.

Zatem na fali religijnej odnowy w Duchu Świętym wraca zabobon, nieuctwo,
zniewolenie i fanatyzm (patrz: LPR). Ta fala rośnie szybko i nie widzę nic co
mogłoby ją zrównoważyć. Ciekawe kto teraz zostanie drugim Galileuszem, a kto
drugim Bruno?
Czeka nas teraz przynajmniej wiek ciemnoty i pogardy rozumu!
Mylę się, czy nie?
Pozdrawiam
Przewodas

P.S.1 Wesołki z durnymi komentarzami wpisują się na ten wątek na własną
odpowiedzialność - dopilnuję by sami stali się przedmiotem ubawu...

P.S.2 Na przekór wszystkiemu, po 10 latach skończyłem swój traktat filozoficzny
pt. "Pochwała herezji" i szukam wydawcy. Stare wersje dwóch pierwszych części
(razem są trzy) na mojej stronie:
http://free.polbox.pl/k/ktl2000
w "Zarys metafizyki"
W nowej wersji stanowisko pozostało, dodałem tylko argumentów i cytatów, a
zasadę zachowania wolności nazwałem ostatecznie Zasadą Zachowania Wolnej Woli.

P.S.3 NIECH ŻYJE HEREZJA!!!